jacek_migacz wrote:ja mam solo kernel-2.6.14-gentoo-r2 na laptopie (IBM ThinkPad T23)
wszystko juz chodzi, oprocz
- DRI ktorego mi sie nie udalo wlaczyc nad czym bardzo ubolewam
Mam dwa dyski. Jeden to 80GB i jest na nim tylko gentoo linux a drugi to 3GB staroć do testowania nowych rozwiązań. Najczęściej siedzi na nim dodatkowe gentoo.. ale czasami jakiś inny linux, *BSD i sporadycznie windoz.
Ostatnio zainstalowałem na tym zapasowym dysku windoz server 2003 (triala) i po około 30 sekundach od uruchomienia neta (bez antyvira) złapałem już jakiegoś robaka - coś ala sasser, bo lsass kasował system chwile po włączeniu neta - ale narzędzia do pozbywania się tych szkodników nic nie wyłapywały, więc nie mam pewności czy faktycznie był to sasser. Summing up. Na tym gniocie windozie, bez dodatkowych zabezpieczeń zwyczajnie nie da się pracować. Nie opłaca się tracić miejsca na dysku na te MicroShit Windoz.
a ja juz ponad 3 lata bylem wolny od windola... ale ostatnio zainstalowalem sobie win xp na maszynie wirtualnej - tak wyszlo ze musialem sie nauczyc klepac w C# i poznac .NET - ale windows u mnie jest na 8 pulpicie fluxa w okienku hehe
ja na linuxie jestem dopiero od 5 miesiecy, z czego na gentoo od 3
i najpierw wywalilem win$ w potem instalowalem linuxa, imho w ten sposob ma sie wieksza motywacje do pracy z linuxem, jednak teraz zastanawiam sie nad win$ jednak tylko w celach programistycznych i rozrywkowych.. (gry i bluescreeny )
prizman wrote:Jednak teraz zastanawiam sie nad win$ jednak tylko w celach programistycznych i rozrywkowych.. (gry i bluescreeny )
Patrzac na kolejnosc w nawiasach to bedziesz pisal gry a w ramach rozrywki ogladal bluscreeny (jak windows stwierdzi ze sie nudzisz)
Po padzie sprzetu zainstalowalem tylko Gentoo, winzgroza czeka na jakas ekstra kryzysowa sytuacje (czytaj: wpadnie mi w lapy jakas giera) ale chyba sie nie doczeka bo miejsce na twardym topnieje a ja nie mam jakos ostatnio czasu na szpilowanie.
Ja windowsa wlaczam od wielkiego dzwonu. Ostatnio nawet dysk z winzgroza lezal zakurzony na polce. Niestety... Age of Empires, Call of duty 2 i TOCA2 nie beda dobrze dzialac pod cedega... Wiec zostalem zmuszony do podlaczenia windy... A ona mi na dziendobry BSOD po twarzy...
Przeczytanie manuala: 5-10minut
Zadanie kolejnego bzdurnego pytania na forum: 0.5 minuty
Status idioty wsrod forumowiczow: bezcenny
Tako rzecze ja: kapral rezerwy
Ech gdyby wszystkie gierki chodziły pod Linuksem ;( Wszyscy gracze byliby wolni od Windowsa, a tak musimy cierpieć Może kiedyś nadejdą te piękne czasy... Tym czasem jako zawzięty gracz nadal mam Windowsa... no i rodzinka. Na słowo Gentoo reagują tak: A co to jakiś nowy pasjans ? (tekst mojego ojca).
Od roku mam dwie nowe kosnole i od około roku nie mam windowsa. Gdy wejdę w posiadanie x360, to już całkowicie straci dla mnie sens używania kompa do gier.
C1REX wrote:Od roku mam dwie nowe kosnole i od około roku nie mam windowsa. Gdy wejdę w posiadanie x360, to już całkowicie straci dla mnie sens używania kompa do gier.
Ja bym poczekał na PS3 bo z tego co można było "wygooglać", to z x360 jakieś jaj się dzieją: czytaj wykłada się. Ktoś chyba nawet na slashdocie stwierdził, że to (mówiąc po poznańsku) gymela
Ale może da radę posadzić na nim Gentoo
linux-2.6.17 +ck +R4 +lockless +genetic-as +... więcej nie pamiętam
LRU #299256
Winda + Linux i pewnie tak będzie jeszcze długo. Po prostu szkoda pieniędzy wydanych na wszelaki soft. Zatem winda będzie długo hulała na moich kompach. Co do awaryjności i złości na windę to nie mam nic do zarzucenia temu systemowi. Działa i to dobrze od wielu lat i nie ma problemów z konfiguracją. Jedyna wada windowsa to taka, że trzeba dodatkowe pieniądze wysupłać na antywiry. Ale mam już komp pracujący tylko pod linuxem i czasem z niego korzystam, sprawdził się w terenie i pewnie tak już zostanie. A tam gdzie mogę staram sie propagować linuxa , powodów jest kilka (począwszy od ładnie wyglądającego systemu do oduczenia ludzi piracenia , poprzez łatwiejszą ochronę przed wirusami i prostą instalację systemu jak i nieskomplikowane jego utrzymanie). Myślę, że system dobieramy do potrzeb i zastosowań jakie mamy w danej chwili. A tak wogóle to mam nadzieję, że na jednym z kompów posadzę MacOS -a i jak się sprawdzi to faktycznie winda może pójść w odstawkę przy okazji wymiany komputerów
Podsumowanie zostawię autorowi sondy. Ja chciałbym tylko zauważyć, że gdyby pojawiało się więcej tytułów gier na linuksa, to już w tej chwili ubyło by użytkowników windows. Jeśli potwierdzą sie moje przypuszczenia. To systemy koputerowe typu linuks i win będą w jakimś okresie czasu używane tylko przez przedsiębiorstwa. Natomiast użytkownicy domowi wyemigrują na konsole (domowe centra rozrywki) które zastąpią domowe pecety. Naciski producentów multimediów oraz ograniczenia zapisywane w sprzęcie wydają się to potwierdzać. To takie "dark future" ale warto się nad tym zastanowić. Myślę, że popularyzacja linuksa i jego elastyczność spowalnia ten proces.
Szczerze powiedziawszy używam Linuxa tak długo, że nie wiem czy ... umiem obsłużyć windowsa ... Poważnie...
Nie ma rzeczy /czyli jednocześnie powodu/ dla której byłby mi Windows potrzebny.
"The reasonable man adapts himself to the world. The unreasonable man persists in trying to adapt the world to himself. Therefore, all progress depends on the unreasonable man." (George Bernard Shaw)
Drwisz wrote:Jeśli potwierdzą sie moje przypuszczenia. To systemy koputerowe typu linuks i win będą w jakimś okresie czasu używane tylko przez przedsiębiorstwa. Natomiast użytkownicy domowi wyemigrują na konsole (domowe centra rozrywki) które zastąpią domowe pecety. Naciski producentów multimediów oraz ograniczenia zapisywane w sprzęcie wydają się to potwierdzać. To takie "dark future" ale warto się nad tym zastanowić. Myślę, że popularyzacja linuksa i jego elastyczność spowalnia ten proces.
Bardzo ciekawe. Mocno zgadzam się z Twoją opinią. Myślę, że jest to szansa dla raczkującego open hardware.
Pozdrawiam
daniel
"Jeśli coś jest niemożliwe do zrobienia, przychodzi ktoś kto o tym nie wie i robi to."
-- Albert Einstein
Zanim zadasz pytanie na forum, wykonaj: /etc/init.d/brain.
Wiem ze nia ma takiego w ankiecie, ale oprocz linuxa (oczywiscie Gentoo) uzywam jeszcze Amiga OS 3.1 na oryginalnej A1200. Jednak to Linux rzadzi na moim PC. Zony nie musialem przekonywac do Gentoo, sama woli go od windows-a. Ma swoje ulubione gierki pod pingwina. Co do gier pod linuksa. Ja gram tylko w ET, ona jest pod moj ulubiony system, klopotu wiec nie mam. Ze wzgledow zawodowych zmuszony jestem uzywac rowniez systemu Billa.
Gentoo do netu, do laczenia z bankiem, na drugim kompie jako serwer plikow (P233MMX), w pracy jako testowy serwer www, mysql, postgresql.. no i ciagle jako skrabnica wiedzy o linuksie jako takim...
Wingówno dla żony, do gierek (sporadycznie, bo nie pamietam kiedy ostatnio w cos gralem).. no i niestety dla mnie jako narzedzie pracy, bo AutoCAD srednio da sie odpalic na linuksie, aplikacje napisane dla zajebistej bazy danych Progress na linuksie i uniksie chodza tylko w trybie tekstowym, a w wingównie w grafice, do tego "zajebisci" konsultanci Progress'a nie wiedzą co to jest OpenOffice.. poza tym jakbym sie nie staral, to mplayer ma swoje humory i zawsze jest cos nie tak.. stery radeona nie potrafia (albo ja nie wiem co w nich ustawic) poprawnie wyswietlic nic na telewizorze.. z reszta sobie poradzilem (nawet z zamykaniem zakladek w firefoksie srodkowym klawiszem myszki). no moze oprocz iptables, no i udev, bo na razie nie udalo mi sie przesc z jajka 2.6.10 na 2.6.14, bo mi sie stery od grafiki nie laduja...
poza tym robie sie leniwy i zastanawiam sie nad przejsciem na OpenSuSE.. lubie porzadek, a poza tym nie jestem wyznawca sztuki dla sztuki i po ponad roku uzywania Gentoo, kompilacja ze zrodelek przestaje przemawiac za lepsza wydajnoscia w stosunku do instalek z paczek... owszem, emerge uwazam za super rozwiazanie, to jednak uaktualnianie, czyli np. ponowna instalacja/kompilacja/ KDE trwajaca cala noc mnie zaczyna przerazac.. a emerge world robione rok temu powiedzialo stanowcze NEIN, mimo, ze system byl w miare swiezy (miesiac)...
tak, wiem.. starosc nie radosc.. ale mimo wszystko powoli zaczyna mnie wpieniac, ze na wszystko potrzebny jest jakis myk, albo grzebniecie w configach do configow... nie chodzi tu juz tylko o Gentoo tylko o linuksa jako takiego.. od pyty zeczy nie dokonczonych, nie dorobionych itp.. nie mowie ze sam bym zrobil lepiej, bo programista nie jestem..ale ja sie za to nie biore.. :p
Last edited by tomborek on Sun Dec 04, 2005 4:29 pm, edited 1 time in total.
Gentoo od roku... Winda nie potrzebna... Co tu duzo mowic... poprostu mam legala i dobrze mi z tym... Co do gierek to fakt - brakuje ich pod linux'em -, ale czas giercowania dla mnie juz minol... Zreszta i tak juz nic ciekawego nie wypuszcaja... :[
Wybralem opcje Windows+Linux. Co prawda na windowsie za duzo juz nie siedze, nie gram bo mnie to nudzi (chociaz od czasu do czasu, jak jakas lepsza gierka wyjdzie, mozna pograc). Z Gentoo jestem zwiazany dopiero od jakichs dwoch miesiecy. Poprzednio 'staralem sie wytrzymac' z Mandrake (dawne czasu, bodajze wersja 6.0), Auroxem (nie moglem skonfigurowac polaczenia z netem na rt2500), potem z SuSE (troche mnie wkurzal bo juz wszystko mial, internet dzialal zaraz po instalacji; zadnych wyzwan). Gdzies w necie znalazlem informacje o gentoo wiec zaczalem instalowac. Straszne to bylo, meczylem sie chyba z tydzien (nie mialem polaczenia z internetem). Druga instalacja zajela mi juz tylko powiedzmy jeden dzien. Gentoo dlatego, ze mozna kontrolowac wszystko, a co do emerge to szybkie jest i nie trzeba sie wiele wysilac (mozna powiedziec ze az za proste). No i ta wiedza o linuxie na studia potrzebna.[/glep][/list]
A wg mnie są takie gry, których w Linuksie nie da się niczym innym zastąpić. Bo nie chodzi o granie dla samego grania ale dla konkretnej gry. Jest kilka perełek.
Uzywam linuxa, windows sobie gdzies tam wegetuje na jakiejs zapomnianej partycji...
Ostatnio ta winde odpalilem bo musialem cos zrobic na uczelnie a on mi od razu ze chce mi przestawic czas o godzine, ze na pulpicie jest syf i ze posprzata, ze jakiestam programy mam nieuzywane, ze kosz pelny.... dżeeeeezes... zrobilem to co musialem i spowrotem na gentoo!
nie wyobrazam sobie siedzena na windowsie..
ketjow wrote:nie wyobrazam sobie siedzena na windowsie..
A ja tak. W robocie są świeże kompy, które domyślnie mają preinstalowany windows. Na szczęście jest jeden komp (ktoś myślał, że to złom, ale jest fajny można w nim postawić kufel piwa do podgrzania), na którym od tygodnia jest gentoo linux i samba z profilami mobilnymi. Teraz na jakim kompie nie usiadł bym mam skonfigurowaną maszynkę pod siebie, ale i tak wolę linuxa. więc przynajmniej jeden komp bedzie musiał dzielić przestrzeń dyskową z gentoo. Następnie wyhoduję sobie farmę pingwinów, które będą mi na coś renderować po godzinach (by im się nie nudziło).
ketjow wrote:Uzywam linuxa, windows sobie gdzies tam wegetuje na jakiejs zapomnianej partycji...
Ostatnio ta winde odpalilem bo musialem cos zrobic na uczelnie a on mi od razu ze chce mi przestawic czas o godzine, ze na pulpicie jest syf i ze posprzata, ze jakiestam programy mam nieuzywane, ze kosz pelny.... dżeeeeezes... zrobilem to co musialem i spowrotem na gentoo!
nie wyobrazam sobie siedzena na windowsie..
Czy to wszystko jest argument za linuksem czy dowód nieumiejętności skonfigurowania windows? Bo już nie wiem...
BeteNoire wrote:Czy to wszystko jest argument za linuksem czy dowód nieumiejętności skonfigurowania windows? Bo już nie wiem...
Ludzie, czepiacie sie - po prostu nie odwiedzalem biednej windy z 2 miesiace
"Dowod nieumiejetnosci skonfigurowania windows" :> a co tu jest do konfigurowania? Troche poklikasz i masz. Z tym ze za duzo sobie nie pokonfigurujesz. Wlasnie dlatego siedze pod linuxem - jest tak dynamiczny w konfiguracji ze moge sobie wszystko ustawic pod siebie i nie mam (prawie) zadnych ograniczen ze strony systemu. A jak mi cos calkiem nie pasuje to sobie po prostu pozmieniam w kodzie i mam.
To jest argument za linuxem!
qermit: w robocie to cos innego. U nas tez sa windowsy i mi to nie przeszkadza, z tym ze w pracy potrzeba tylko jakiegos np. eclipsa, thunderbirda i firefoxa. W domu bawie sie kompem, korzystam z wiekszej liczby programow i do tego wole jednak linuxa