Szczerze powiedziawszy to po prostu się poddaje, przewaliłem cały system od nowa, poustawiałem wszystko jak należy, a mimo to ALSA nadal strzela fochy i robi masę różnych dziwnych rzeczy. Z obserwacji wynika, że na 99% to wina samej biblioteki i\lub sterowników wchodzących w skład tej implementacji dźwięku na Linuksa, jestem prawie pewien, bo zamrożeniu ulegają wszystkie nowo uruchamiane aplikacje po wystąpieniu problemu jak i te, które normalnie dobrze działają, ale chcą po wystąpieniu problemu skorzystać z urządzenia dźwiękowego (w tym przypadku czasami mnoży się ilość procesów lub wątków). Problem rozwiązuje skilowanie wszystkich aplikacji korzystających z dźwięku... co jest uciążliwe przy demonach działających w tle z uprawnieniami innego użytkownika (np. mpd).
Dużo osób jako powód wskazuje między innymi wtyczkę od Adobe do obsługi aplikacji Flash (tutaj sam jestem skłonny zgodzić się z tym), jednak to sama ALSA wg. mnie nie zapewnia odpowiedniej niezależności reszty programów.
Czy tylko ja mam takie problemu, czy to może dość powszechny defekt? A może to dotyczy tylko sterownika (w moim przypadku intel8x0)?
W sumie zastanawiam się nad przejściem na OSS, które zostało ostatnio uwolnione, jednak nie wiem czy warto nawet zacząć próbować.




