Moderator: SlashBeast

To powiedz mi co mam zrobić jeśli kupiłem legalny film/mp3 i nie mam możliwości obejrzenia/odsłuchania tego materiału? Poza tym prawo (przynajmniej polskie) gwarantuje mi możliwość zrobienia sobie kopii bezpieczeństwa (i za tę możliwość płacę przy zakupie czystego nośnika, nawet jesli chcę na nim nagrać moje zdjęcia z wakacji!). Powiedz mi, w jaki sposób mam ją wykonać nie łamiąc zabezpieczeń? Skoro kopię mogę robić, a nie mogę pójść jedyną drogą, która pozwala mi wykgzekwować moje prawo to pozostaje się na nie oburzyć, wyśmiać albo olać.ro-x wrote:Uzywacie darmowego oprogramowania min. dlatego ze chcecie byc w zgodzie z prawem i nie lamac zabezpieczen, crackowac etc. a oburzacie sie na zabezpieczenia filmow? vlc i mplayer obchodza zabezpieczenia co jest bezsprzecznie niezgodne z prawem. na forum windows xp takie oburzenie by mnie to zdziwilo, ale tutaj... prosze was...
legalny film kupiony w np. stanach jest przeznaczony do ogladania w stanach, tam nie masz problemow z jego odtwarzaniem. chcesz ogladac film w polsce - kup go w polsce. i pokaz mi choc jedna mp3'ke ktora MUSISZ odtwarzac vlc albo mplayerem..no4b wrote:To powiedz mi co mam zrobić jeśli kupiłem legalny film/mp3 i nie mam możliwości obejrzenia/odsłuchania tego materiału? Poza tym prawo (przynajmniej polskie) gwarantuje mi możliwość zrobienia sobie kopii bezpieczeństwa (i za tę możliwość płacę przy zakupie czystego nośnika, nawet jesli chcę na nim nagrać moje zdjęcia z wakacji!). Powiedz mi, w jaki sposób mam ją wykonać nie łamiąc zabezpieczeń? Skoro kopię mogę robić, a nie mogę pójść jedyną drogą, która pozwala mi wykgzekwować moje prawo to pozostaje się na nie obużyć, wyśmiać albo olać.
Ile firm sprzedaje legalnie muzykę w formacie mp3? Prawie wszystko to wmv. A jeżeli chodzi o filmy. Jeżeli prawo jest beznadziejnie durne, to natualną reakcją jest oburzenie. Na pewno nie jest nią dziwienie się na oburzeniu, które prezentujeszlegalny film kupiony w np. stanach jest przeznaczony do ogladania w stanach, tam nie masz problemow z jego odtwarzaniem. chcesz ogladac film w polsce - kup go w polsce. i pokaz mi choc jedna mp3'ke ktora MUSISZ odtwarzac vlc albo mplayerem..
Podobnie, jak firmy, które mają obowiązek umożliwić mi zrobienie sobie kopii bezpieczeństwa. Moich praw nikt nie szanuje.i na koniec: nie mowie ze prawo jest dobre. nie mowie tez ze zabezpieczenia sa dobre. jednak jako obywatele kraju w ktorym obowiazuja jestesmy zobligowani do ich respektowania. czy sie nam to podoba czy nie.
Twoje podejście wygląda na bezmyślne hołdowanie zasadom. Trzeba mówić o tym, że to co jest, jest chore, pisać maile do posłów i tłuc im do głów, że to się społeczeństwu ani nie podoba, ani nie opłaca. Oburzenie jest wręcz konieczne, na każdym forum, niezależnie od tego czy większość stanowią użytkownicy Windows, czy innych systemów.jednak jako obywatele kraju w ktorym obowiazuja jestesmy zobligowani do ich respektowania. czy sie nam to podoba czy nie.
Jest takie prawo? Myślałem, że to "kurtuazja" producentów, którzy zawierają taką klauzulę w licencji.no4b wrote:Podobnie, jak firmy, które mają obowiązek umożliwić mi zrobienie sobie kopii bezpieczeństwa. Moich praw nikt nie szanuje.
raaf wrote:hej!
http://itbiznes.pl/art24069.html <- to jest poprostu poronione, ... mialem cos napisac, ale mi rece opadly. mam nadzieje, ze u nas to nie nastapi.
pozdrawiam
raaf
lepiej bym tego nie ujął. aż jestem ciekaw jak to wszystko będzie wyglądać za 10, 15 lat. brak słów.. .. ..anemus wrote:Nie chodzi o ściganie ale o przyzwyczjenie społeczeństwa do ograniczenia wolności. Startują od bzdetów a skończy się na Orwelu

Hmm... wiesz o tym że niektórych DVD po prostu nie da się dostać w polsce? A podejrzewał byś taki mały, drobny szczególik, że często bardziej opłaca się polecieć do stanów (wycieczka czy inne cholerstwo) i tam sobie kupić filmy których w polsce po prostu nie da się dostać, albo jest to kompletnie nieopłacalne (przykład, DVD pewnego filmu w wersji kolekcjonerskiej i superanckiej kosztuje w polsce jedynie 199.95, jeśli w ogóle ją znajdziesz, a w ameryce dostępne w każdym sklepie z DVD za 20$ (czyli jakieś 80 zł), no i kurde, co?)ro-x wrote: legalny film kupiony w np. stanach jest przeznaczony do ogladania w stanach, tam nie masz problemow z jego odtwarzaniem. chcesz ogladac film w polsce - kup go w polsce. i pokaz mi choc jedna mp3'ke ktora MUSISZ odtwarzac vlc albo mplayerem..
i na koniec: nie mowie ze prawo jest dobre. nie mowie tez ze zabezpieczenia sa dobre. jednak jako obywatele kraju w ktorym obowiazuja jestesmy zobligowani do ich respektowania. czy sie nam to podoba czy nie. libdvdcss bez watpienia sluzy do lamania/obchodzenia zabezpieczen - co za tym idzie jest niezgodny z prawem. czy sie nam to podoba czy nie - tak jest.
no i kurde to ze w swietle prawa nie wolno ci przywozic filmow z zagranicy - tj przywiezc sobie mozesz ale polskie odtwarzacze nie beda ich czytac. bo wlasnie tak zostalo to wymyslone, po to sa regiony zebys placil w polsce. nie ja wymyslalem, nie podoba mi sie to, ale tak jest czy tego chcesz czy nie. masz placic zlotowki a nie dolary. jednym slowem - argument twoj jest z tylka.Johnny_Bit wrote:Hmm... wiesz o tym że niektórych DVD po prostu nie da się dostać w polsce? A podejrzewał byś taki mały, drobny szczególik, że często bardziej opłaca się polecieć do stanów (wycieczka czy inne cholerstwo) i tam sobie kupić filmy których w polsce po prostu nie da się dostać, albo jest to kompletnie nieopłacalne (przykład, DVD pewnego filmu w wersji kolekcjonerskiej i superanckiej kosztuje w polsce jedynie 199.95, jeśli w ogóle ją znajdziesz, a w ameryce dostępne w każdym sklepie z DVD za 20$ (czyli jakieś 80 zł), no i kurde, co?)
wiekszej bredni chyba nie czytalem! piractwo legalne w polsce? no temat na pierwsze strony gazetA co do łamania/obchodzenia zabezpieczeń, może to niektórych zdziwi strasznie, ale w polsce jest legalne. To że masz grę scrackowaną, nie znaczy że jesteś przestępca, ale że ograniczenia nałożone przez producenta na daną grę były dla ciebie nie do zaakceptowania, to samo jest z filmami, to samo jest z muzyką. Czy się to komuś podoba czy nie w polsce nadal można używać swojej własności prawie dowolnie. Prawie co prawda robi różnice, ale nie jest aż tak straszne, aby policja ci mogła zrobić najazd na chatę tylko za to że masz 80GB mp3, albo cały dysk wypchany po brzegi filmami, które nawet nie weszły do kin. Jesteś przestępcą dopiero w tedy kiedy bez wiedzy i/lub zgody autora nie płacąc należnego honorarium ustalonego przez autora używasz danego przedmiotu w celu uzyskania korzyści majątkowych. Tutaj polskie prawo jest zajefajne. (nie sprzeczać mi się tu o to co napisałem, bo sam mam mało o tym pojęcia, za to znajomego prawnika)

Tak mnie teraz zastanawia, wtyczki te są w vlc, są gdzieś do doinstalowania czy jednak prawnicy zrobili taki raban że poznikały ?W 2004 r. dołączył do zespołu programistów VideoLAN, dla którego opracował wtyczkę do odtwarzania mediów zabezpieczonych systemem FairPlay oraz odtwarzanie materiałów zakodowanych w WMV9.
widac w parlamencie francuskim tak samo jak w polskim durniów nie brakuje, ich przewaga nad naszymi rodzimymi durniami jest taka, że wiedzą o istnieniu mplayeraraaf wrote:hej!
http://itbiznes.pl/art24069.html <- to jest poprostu poronione, ... mialem cos napisac, ale mi rece opadly. mam nadzieje, ze u nas to nie nastapi.
pozdrawiam
raaf
No i o tym mówię. Naszych praw nikt nie szanuje. W Polsce ustawa GWARANTUJE Ci prawo do zrobienia kopii zapasowej, za tę możliwość płacisz przy każdym zakupie nagrywalnej płyty, taśmy magnetefonowej czy wideo, bez znaczenia jest to, co będziesz na tym nagrywał.Art.root wrote:Hehe, generalnie co rozmowa to słyszę inne interpretacje prawa....
Co chwila tu leci że dowolnie mogę sobie kopie zapasową stworzyć, a na święta dostałem F.E.A.R'a i nawet chciało mi się przeczytać umowę licencyjną (głównie przez takie dyskusje) a tam jak byk pisze, że nie wolno mi tego w żaden sposób kopiować (tu inne absurdalne zakazy) a potem podsumowanie, że licencja obejmuje jedynie wczytanie programu do pamięci (uruchomienie).
Może jakieś podstawy prawne do tych pięknych tez ?
Ahhhh, wolny rynek, wolny człowiek i cała ta demokracja to piękna rzecz... (-;ro-x wrote:no i kurde to ze w swietle prawa nie wolno ci przywozic filmow z zagranicy - tj przywiezc sobie mozesz ale polskie odtwarzacze nie beda ich czytac. bo wlasnie tak zostalo to wymyslone, po to sa regiony zebys placil w polsce. nie ja wymyslalem, nie podoba mi sie to, ale tak jest czy tego chcesz czy nie. masz placic zlotowki a nie dolary. jednym slowem - argument twoj jest z tylka.Johnny_Bit wrote:Hmm... wiesz o tym że niektórych DVD po prostu nie da się dostać w polsce? A podejrzewał byś taki mały, drobny szczególik, że często bardziej opłaca się polecieć do stanów (wycieczka czy inne cholerstwo) i tam sobie kupić filmy których w polsce po prostu nie da się dostać, albo jest to kompletnie nieopłacalne (przykład, DVD pewnego filmu w wersji kolekcjonerskiej i superanckiej kosztuje w polsce jedynie 199.95, jeśli w ogóle ją znajdziesz, a w ameryce dostępne w każdym sklepie z DVD za 20$ (czyli jakieś 80 zł), no i kurde, co?)
W sumie skoro DVD jako urządzenie jest MOJĄ własnością, tak samo jak płytka, bo nabywam tak naprawdę nośnik i prawo odsłuchania muzyki/filmu z niego, to zdaje mi się, że z MOJĄ WŁASNOŚCIĄ mogę zrobić co mnie się tylko wymyśli. Połamać, powiesić na ścianie, rozbebeszyć wnętrzności czytnika. Poza tym w licencji dostałem prawo "wczytania zawartości do pamięci komputera" jak to było propos FEAR, ale dla filmów musi być to samo. Nie było NIGDZIE definiowane jakim urządzeniem, jakim programem, na jakim systemie ani w jakiej porze dniaKiedy obrońcy spytali w sądzie o to, czyjego komputera zabezpieczenia przełamał Jon, usłyszeli w odpowiedzi “No, własnego”.


