Co bardziej zmęczy łeb: Gentoo czy Arch?

Witajcie na polskim forum użytkowników Gentoo!
Opis instalacji i pracy z Gentoo. Pozostała dokumentacja Gentoo

Moderator: SlashBeast

Post Reply
exPredator
n00b
n00b
Posts: 1
Joined: Mon Apr 13, 2020 6:29 pm
Location: /dev/null/trash/arch

Co bardziej zmęczy łeb: Gentoo czy Arch?

Post by exPredator »

Zastanawiam się nad zamiennikiem dla Manjaro, miał być Arch ale łeb mi rozwala, nie ma chwili bez awarii, normalnie komputer robi ze mnie idiotę. Przylazłem tu na chwilę sprawdzić, czy od tej kompilacji naprawdę można zejść ze świata.
Tubylcy są tu jacy czy na Ubuntu poszły?
:D
gencia
n00b
n00b
Posts: 2
Joined: Thu Mar 05, 2020 11:14 am

Post by gencia »

tomeknieromek z Sandefjord ostatni raz za mną chodzisz w sieci wszystko upublicznię
User avatar
Jacekalex
Guru
Guru
Posts: 554
Joined: Thu Sep 17, 2009 5:18 am

Re: Co bardziej zmęczy łeb: Gentoo czy Arch?

Post by Jacekalex »

exPredator wrote:Zastanawiam się nad zamiennikiem dla Manjaro, miał być Arch ale łeb mi rozwala, nie ma chwili bez awarii, normalnie komputer robi ze mnie idiotę. Przylazłem tu na chwilę sprawdzić, czy od tej kompilacji naprawdę można zejść ze świata.
Tubylcy są tu jacy czy na Ubuntu poszły?
:D
Gentuś chodzi, nic się specjalnie nie sypie, nudny system. :wink:

Czasem jakieś programy miewają błędy, ale to cecha wspólna wszystkich systemów.
Kompilacja? jakbym robił wszystko ręcznie, to może byłby problem, ale teraz końputer sam sobie robi,
ja tylko wydaję polecenia.

Ot taka zabawa w dyrektora.
:D

Pozdro
8)
NoRobot
n00b
n00b
Posts: 2
Joined: Mon Jun 08, 2020 5:41 pm
Contact:

Re: Co bardziej zmęczy łeb: Gentoo czy Arch?

Post by NoRobot »

exPredator wrote:Zastanawiam się nad zamiennikiem dla Manjaro, miał być Arch ale łeb mi rozwala, nie ma chwili bez awarii, normalnie komputer robi ze mnie idiotę. Przylazłem tu na chwilę sprawdzić, czy od tej kompilacji naprawdę można zejść ze świata.
Tubylcy są tu jacy czy na Ubuntu poszły?
:D
Jestem tutaj nowy. Od lat siedzę w Archu. Nic się tam nie dzieje, bo wszystko dopracowane. Nie wiem skąd te awarie u Ciebie?
Teraz przeszedłem na Funtoo, żeby nauczyć się nowych rzeczy.
rarfcio_bed
n00b
n00b
Posts: 6
Joined: Fri Jan 31, 2020 7:23 am
Location: Wrocław
Contact:

Re: Co bardziej zmęczy łeb: Gentoo czy Arch?

Post by rarfcio_bed »

NoRobot wrote:
exPredator wrote:Zastanawiam się nad zamiennikiem dla Manjaro, miał być Arch ale łeb mi rozwala, nie ma chwili bez awarii, normalnie komputer robi ze mnie idiotę. Przylazłem tu na chwilę sprawdzić, czy od tej kompilacji naprawdę można zejść ze świata.
Tubylcy są tu jacy czy na Ubuntu poszły?
:D
Jestem tutaj nowy. Od lat siedzę w Archu. Nic się tam nie dzieje, bo wszystko dopracowane. Nie wiem skąd te awarie u Ciebie?
Teraz przeszedłem na Funtoo, żeby nauczyć się nowych rzeczy.

Witam.
Polecam przejść na Gentoo. Nie mam z nim problemów już (zawsze padałem na kompilacji kernela a później ustawieniu aby go bootowało) Od momentu kiedy to się udało wszystko śmiga :) Z Funtoo miałem problemy cały czas.
realkrzysiek
n00b
n00b
Posts: 30
Joined: Mon Apr 30, 2007 8:22 am
Location: Józefów, gmina Nieporęt
Contact:

Re: Co bardziej zmęczy łeb: Gentoo czy Arch?

Post by realkrzysiek »

NoRobot wrote:
exPredator wrote:Zastanawiam się nad zamiennikiem dla Manjaro, miał być Arch ale łeb mi rozwala, nie ma chwili bez awarii, normalnie komputer robi ze mnie idiotę. Przylazłem tu na chwilę sprawdzić, czy od tej kompilacji naprawdę można zejść ze świata.
Tubylcy są tu jacy czy na Ubuntu poszły?
:D
Jestem tutaj nowy. Od lat siedzę w Archu. Nic się tam nie dzieje, bo wszystko dopracowane. Nie wiem skąd te awarie u Ciebie?
Teraz przeszedłem na Funtoo, żeby nauczyć się nowych rzeczy.
Sęk w tym, że nie tak do końca. Niby komputer na Archu działa, ale ciągle się coś sypie, a im dalej w las, tym jest gorzej. Ostatnio po dłuższej pracy komputera dęba staje jakiś manager plików i cholera wie, co mu dolega, bo niby nic, tylko na dysku SSD uruchamia się kilka minut.
W sumie nic szczególnego od siebie nie dodam.
Post Reply