Nie wiem jak Archa można wogle używać, ja dwa razy to zainstalowałem - po 1-3 miesiącach bez updatów - dostajemy ileś tam komunikatów -
do u want upgrade xxx with xxx-aaa? ( i 5 -10 takich pytań ) - po odpowiedziach, które już strzelasz za ntym razem - dependency resolution failed ....
Gdzieś czytałem niedawno że arch dalej nie potrafi rozwiązać takich zależności ... Toż to jakiś żart nie dystrybucja. Zamieniają pakiet XXX na XXXaa, dają użytkownikowi wybór czy zamienić a potem nie da się tego zupgradzić. Fajny wybór gdzie mam tylko 1 prawidłowe rozwiązanie, ew dwa ale za miesiąc się okaże ze było tylko 1
Wogle 95% dystrybucji to żart, gdyby kazda dystrybucja stworzyła choć jeden przyzwoity program to przynajmniej byłoby kilka sensownych programów więcej.
Szczyt większości dystrybucji to stworzenie nowego thema lub color scheme

, ale i tak większość distro zainstaluje gołe standardowe kde czy co tam.
Zgłaszanie bugów do dystrybucji to strata czasu - ostatnio bug wysłałem do ubuntu które testowałem na AArch64 - napisałem im po prostu że źle skompilwowali qt bez jakiejś tam flagi i jeden z programów sypie błędami że coś tam niedostępne. Napisałem im żeby skompilowali poprawnie qt albo usunęli ten program. Żadnego odzewu ze stronu ubuntu. Zakładałem specjalnie konto na launchapadzie dla tych dziadów.
Taki debian nie naprawia błędów - tylko zgłasza to do autorów - ci wtedy odpowiadają np. że program jest źle skompilowany, raz odpowiedziałem im że program zawsze się wykrzaczy przy zamykaniu bo g++ jest jest skompilowane bez "--enable-__cxa_atexit" ( to jest standard w gentoo, chyba wszystkie dystrybucje to mają oprócz debiana ), mogłem to naprawić wywalając globalną zmienną, ale co mi tam, niech im krzaczy. Nie zdziwię się jak debian stwierdzi niedługo że przechodzą na clanga, bo z gcc mają problemy.
To że komuś na fedorze niektóre programy działają to nie znaczy że inne będą działały, w gentoo przynajmniej można se sklonować z githuba i od razu kompilować, w innych distro to trzeba szukać zależności - co tez może być męką ( bo w gentoo zazwyczaj wszystkie biblioteki/kompilatory itp już są).
Ja w gentoo mam w world kilka pakietów tylko, praktycznie 0 updatów, ale i tak updatuje nie częsciej niż raz na miesiąc podczas oglądania filmów/youtubów. Raz na pół roku zrobie deep update, raz tylko nie mogłem skompilować firefoxa bo on wymaga nowszych zależności niż te co podaje mu portage.
Tak z innej beczki: widzieliście WPS Office ? Szybki, ładny(bardzo podobny do MS Worda, jest zlinkowany do jakiegoś brzydkiego qt, więc opcje wyglądają kiczowato, ale ogólnie o niebo lepiej niż libreoffice), łatwy w obsłudze - jest w portage - tylko nie zawsze portage go ściągnie - coś ten link KingSoftu czsami działa czasami nie, zawsze działa jak wychodzi nowa wersja, potem róznie. Darmowa wersja windowsowa ma reklamy, linuxowa nie ma.