mam problem taki, że nie mogę uruchomić Gentoo. Sprawa wygląda następująco. Mam system dual boot (Gentoo + Windows), postanowiłem zaktualizować Win do wersji 10. Niestety z powodu błędu nie było to możliwe, ale udało się po ustawieniu partycji aktywnej na tej, na której znajduje się dysk C. Po tej operacji aktualizacja udała się, ale popsuła partycje linuksowe. W chwili obecnej sytuacja wygląda tak, że Grub działa, mam możliwość wyboru Gentoo/Windows, ale po wybraniu linuksa dostaję kernel panika, bo nie ma gdzie się zbootować. Podobnie wygląda sprawa z Live CD - też nie może się uruchomić, bo nie ma gdzie się wypakować.
Ma ktoś propozycje jak wybrnąć z tej sytuacji? Nie chcę już próbować własnych rozwiązań, bo coś czuję, że mógłbym stracić dostęp również do Windowsa
Pod Windowsem partycje linuksowe widoczne są jako Logiczne bez systemu plików.

