Moderator: SlashBeast
eclipse, wtyczek do wyboru do koloru http://marketplace.eclipse.org/Interesowała by mnie mnogość w obsługiwaniu wszelakich języków.


Z tym sie zgodze. Na youtubie znalazlem pare niesamowitych konfiguracji vima, jednak sam zbyt mocno przyzwyczailem sie do nano - ktore mozna tez fajnie skonfigurowac np wywalic dolny pasek, zrobic kolorowanie skladni, backupowanie plikow zanim zostana zapisane itp.Garrappachc wrote:Vim wbrew pozorom nie jest tak zły, trzeba go tylko umieć skonfigurować, a to jest już trochę czasu :)

A co ma robic? Automatycznie skakac po kodzie? Otwierac wszystkie pliki na raz?Garrappachc wrote:A co do vima - czy ktoś wie może czy można go skonfigurować jakoś do pracy z większymi projektami? Większymi w sensie zawierającymi kilkanaście do kilkudziesięciu plików źródłowych.
Można. VIma używam do pracy nad projektem, który ma ponad 1,5 tysiąca plików pythonowych, tyleż plików C++, i ponad 1000 innych plików źródłowych. Głównymi narzędziami pomocniczymi przy tylu plikach jest ctags, komenda :lcd, plugin FuzzyFinder i Cygwin (jako że development prowadzony jest na Windowsie). Reszta leży w umiejętnym korzystaniu z narzędzia jakim jest VIm.Garrappachc wrote:A co do vima - czy ktoś wie może czy można go skonfigurować jakoś do pracy z większymi projektami? Większymi w sensie zawierającymi kilkanaście do kilkudziesięciu plików źródłowych.
Nieźle. A jak sobie radzicie z refactoringiem? Komunikaty kompilacji sami interpretujecie czy macie jakieś dodatkowe wtyczki, żeby chociaż wskazało miejsce bez żmudnego przeglądania plików?gryf wrote:Można. VIma używam do pracy nad projektem, który ma ponad 1,5 tysiąca plików pythonowych, tyleż plików C++, i ponad 1000 innych plików źródłowych. Głównymi narzędziami pomocniczymi przy tylu plikach jest ctags, komenda :lcd, plugin FuzzyFinder i Cygwin (jako że development prowadzony jest na Windowsie). Reszta leży w umiejętnym korzystaniu z narzędzia jakim jest VIm.

Dużo piszesz czy rzucasz tylko nazwami poznanymi na wykładzie. Jeśli to nie jest JAVA to faktycznie można się obejść bez kobyły pokroju eclipse (w moim przypadku python, C/C++ ). Komunikat błędu podczas kompilacji/runtime'u zwykle podają plik i linijkę. To że jest to owrapowane w skok do tej linijki w edytorze to tylko kosmetyka.sebas86 wrote:Nieźle. A jak sobie radzicie z refactoringiem? Komunikaty kompilacji sami interpretujecie czy macie jakieś dodatkowe wtyczki, żeby chociaż wskazało miejsce bez żmudnego przeglądania plików?gryf wrote:Można. VIma używam do pracy nad projektem, który ma ponad 1,5 tysiąca plików pythonowych, tyleż plików C++, i ponad 1000 innych plików źródłowych. Głównymi narzędziami pomocniczymi przy tylu plikach jest ctags, komenda :lcd, plugin FuzzyFinder i Cygwin (jako że development prowadzony jest na Windowsie). Reszta leży w umiejętnym korzystaniu z narzędzia jakim jest VIm.
Nie piszę dużo (tyle co by zarobić na chleb, czasami coś na uczelnie, a czasami dla satysfakcji), ale lubię korzystać z narzędzi ułatwiających życie - jestem wygodnym i nieco leniwym człowiekiem. I zastanawia mnie w jaki sposób ludzie używają VIM-a, że jest im wygodnie (lub uważają, że tak jest). Dlatego też pytam. Co do zacytowanego pytania to nie wiem dla czego miałoby to być związane z nasłuchaniem się na wykładach - czy rzeczywiście ręczne przeglądanie kilkuset linii tego co wypluje GCC jest przyjemne, czy może zawsze robicie make | less i czy zastanawiacie się 10 razy lub debatujecie nad nazwą zmiennej lub podziałem na klasy danego kodu? Kosmetyką to się to wydaje jak masz 10 plików na krzyż i każdy ma jednoznacznie inną nazwę lub lista zawiera góra 10 problemów, które trzeba naprawić - a tak to jedziesz według tej listy, zamiast za każdym razem wracać do niej i szukać od nowa następnego elementu...lsdudi wrote:Dużo piszesz czy rzucasz tylko nazwami poznanymi na wykładzie.

Jak wyłączasz program, to cała przypisana mu pamięć jest zwracana systemowi, więc taki efekt nie może mieć miejsca.Bo mam wrażenie, że im więcej razy odpalam taki program, tym więcej pamięci jest zajmowane i tym mniej system jest potem responsywny.

To po co w takim razie operator delete? To nie java.unK wrote:Jak wyłączasz program, to cała przypisana mu pamięć jest zwracana systemowi, więc taki efekt nie może mieć miejsca.Bo mam wrażenie, że im więcej razy odpalam taki program, tym więcej pamięci jest zajmowane i tym mniej system jest potem responsywny.
widocznie są bardziej leniwi od Ciebiesebas86 wrote:Nie piszę dużo (tyle co by zarobić na chleb, czasami coś na uczelnie, a czasami dla satysfakcji), ale lubię korzystać z narzędzi ułatwiających życie - jestem wygodnym i nieco leniwym człowiekiem. I zastanawia mnie w jaki sposób ludzie używają VIM-a, że jest im wygodnie (lub uważają, że tak jest).
To nie jest java gdzie wyjatek to 3 strony tekstu z ktorego nic tak naprawde nie wynika. Pierdu pierdu o 3 plikach na krzyż (kolega podał przykład z życia że plików jest do groma), jak sobie zrobiłes burdel w projekcie to nie jest wina żadnego narzędzia (tak po prawdzie przeczytaj sobie jakiegoś plepa na temat tego jak powinna wygladac funkcja/package) to o czym piszesz dla małegio projektu powinno być zastosowane i większym. Nie zastanawiałeś się nad tym że aby napisać parę linijek kodu musisz odpalić kobyłe która waży kilka GB w Ram. Czy to jest postęp czy uwstecznienie?sebas86 wrote:Dlatego też pytam. Co do zacytowanego pytania to nie wiem dla czego miałoby to być związane z nasłuchaniem się na wykładach - czy rzeczywiście ręczne przeglądanie kilkuset linii tego co wypluje GCC jest przyjemne, czy może zawsze robicie make | less i czy zastanawiacie się 10 razy lub debatujecie nad nazwą zmiennej lub podziałem na klasy danego kodu? Kosmetyką to się to wydaje jak masz 10 plików na krzyż i każdy ma jednoznacznie inną nazwę lub lista zawiera góra 10 problemów, które trzeba naprawić - a tak to jedziesz według tej listy, zamiast za każdym razem wracać do niej i szukać od nowa następnego elementu...
Nie zrzucaj na programistów tego za co odpowiada zarząd/architekci/marketing itd. (sami programiści są jednymi z najlepszych ale od nich zależy tylko ich wycienek a nie całość)sebas86 wrote: Co do ciekawostki o Redmound to z całą złośliwością mógłbym powiedzieć, że widać po jakości oprogramowania.
a jak chcesz usunąć cos czego nie ma ? Po zakończeniu (zamierzone/niezamierzone) sie programu pamiec wraca do systemu jako free. Delete pozawala na zwolnienie pamieci podczas działania programu.Garrappachc wrote:To po co w takim razie operator delete? To nie java.unK wrote:Jak wyłączasz program, to cała przypisana mu pamięć jest zwracana systemowi, więc taki efekt nie może mieć miejsca.Bo mam wrażenie, że im więcej razy odpalam taki program, tym więcej pamięci jest zajmowane i tym mniej system jest potem responsywny.