Chyba muszę stwierdzić, że Gentoo jest dystrybucją, która mi odpowiadała najbardziej z tych na których już pracowałem (Fedora, Debian, Mandrake/Mandriva, SUSE, Arch). Na archu niestety nie jestem w stanie utrzymać stabilności systemu, bo zaraz się coś posypie i trzeba długo grzebać, aby dojść co się psuje. Debianek mi jakoś nie podpasował... Zaczynałem od Gentoo, dlatego chyba jego filozofia mi najbardziej odpowiada. Porządek plików konfiguracyjnych, wygodny portage i mityczna szybkość (hmm, tutaj to akurat nie zauważyłem jakoś tego
Jak od tego czasu obsługuje się portage w porównaniu do tego co było jakiś czas temu? Istnieje plik world? Nadal bardzo łatwo popsuć zależności? Na co teraz powinienem uważać?
Instalacja oczywiście od stage1.
//edit: No, teraz już od stage3...
Jakby ktoś doświadczony miał jakieś uwagi to bardzo proszę.
Pozdrawiam






