witam. problem jest dosc powazny, poniewaz uniemozliwia mi korzystanie z notebooka pod pingwinem. karta graficzna, gf4ti. grzeje sie niemilosiernie. Dzieje sie to niezaleznie od dystrybucji, odpalenia ikskow czy zaladowania modulu. Zarowno na wlasnym kernelu jak i firmowym. Koniec koncow baterii po chwili nie ma. Oczywiscie to samo na zasilaczu.
Jakies pomysly?
pozdrawiam

