Właśnie nie mam pojęcia dlaczego USB poprawnie mi nie działa. Po pierwsze wszystkie urządzenia mątują się w postaci: /dev/usbdevX.Y, gdzie X to szyna na której się montuje, a Y to które pojawienie się urządzenia z kolei. Jest to najmniejszy problem, najwiekszy to to, że tylko nieliczne urządzenia chcą się otworzyć! Port IrDA jeszcze się uruchamia i działa, ale problem jest z kablem USB do komórki! Nie mam już pojęcia dlaczego się tak dziejae. Dodam jeszcze, że prówoałem niedawno uruchomić drukarke USB, też bezskutecznie. Oto mój config kernela (tzn. wszystko związane z USB, grep USB):
http://www.rafb.net/paste/results/6TqzHl14.html
Posiadam jajko 2.6.14-gentoo-r4
