Macie jakieś stare ulubione gierki z czasów 386, w które nadal lubicie łoić?
Ja nadal gram zawzięcie w Master of Magic, działa bezproblemowo w DosBox. Czy ktoś inny pamięta tą doskonałą strategię? Dla mnie to numer jeden - i to nie tylko ze starych gierek, ale ze wszystkich. Od pierwszego mojego blaszaka (486DX 2x66, 8MB ram) po dzisiejszego nie spada z mojego twardego dysku. Pozatym jest już abandonware, więc można go za friko ściągać.
POLECAM







