argasek wrote:Więc zakładam że wypowiadasz się o najnowszej dostępnej wersji KDE. Skoro Jak napisałeś było to "dawno temu", śmiem twierdzić, że nie wypróbowałeś (obecnie: 3.4.3, ew. 3.5 beta). No chyba że wypowiadasz się o jakiejśtam zamierzchłej wersji; ja zakładam jednak, że mówimy o wersji obowiązującej i tym wypadku, tak, co innego mówisz, a co innego robisz.
Mówiłem o KDE w ogólności. Programy tego typu raczej rzadko zmieniją kierunek swojego rozwoju. Popatrz na Windowsy: 3.11, 95, 98, 2000, XP. Nietrudno chyba zauważyć wspólny motyw rozwoju ("rozwoju"?).
Ciekawe, u mnie KDE startuje < 20 sekund (1. start) na sprzęcie, uwaga, Duron 1200, SDRAM. Mam dziwne przeczucie, że na Twoim x86_64 wynik byłby ok. dwukrotnie lepszy.
Szkoda mi czasu na sprawdzanie. Nie wiem, czy później da się KDE jakoś łatwo odinstalować.
Zresztą z KDE korzystałem na Athlon 600MHz. Po przesiadce na, o ile dobrze pamietam, Blackboksa czekałem na wstanie X-Windows ok. 5 sekund. Proporcje mówią same za siebie.
W czym? W tym że ma ikony na pulpicie?
Nie, raczej w tym, że chce wszystko robić za użytkownika.
Nie wiem, spróbuj.
Nie zamierzam.
Tym gorzej chyba, że ich praktycznie nie było.
Bo to opinia subiektywna. Chcesz się licytować, czy automatyczne uruchamianie jakiegoś explorera po włożeniu CD to zaleta czy wada?
Ja też nie. Różni nas natomiast to, że nie nazywam Fluxboxa "dziadostwem", bo jego "rozwój idzie w niewłaściwym kierunku".
A ja nie mam specjalnych oporów przed tego typu określeniami.
A niech sobie idzie w jakim chce; jeżeli ma grono swoich wiernych użytkowników, to dla nich na pewno idzie w dobrym. I czy Ci się to podoba czy nie, KDE dziadostwem nie jest, jest owocem wielu lat pracy, nie tylko programistów, ale także grafików, projektantów UI itp.
Ustalmy "fakty": dla Ciebie nie jest, dla mnie jest. Mam nie nazywać czegoś dziadostwem, bo akurat Tobie to nie odpowiada?
Dziadostwem jest natomiast nazywanie owoców czyjegoś starania w ten sposób.
Widzę, że w zupełnie różny sposób rozumiemy słowo "dziadostwo".