Gmplayer to rzeczywiscie link do mplayera, ale tu mala sztuczka. Przy uruchomieniu programu jest do niego przekazywana nazwa pliku wykonywalnego ktory uruchomiles, czyli jak wpiszesz gmplayer, to mimo ze uruchamiasz fizycznie ten sam plik to juz podczas uruchomienia jest on poinformowany: "Uzyj funkcji dla gmplayer". W ten sposob jeden plik wykonywalny moze miec w sobie wiele roznych wersji kodu, a wlasciwa jest wybierana na podstawie nazwy programu. Sprobuj zmienic nazwe /usr/bin/mplayer na /usr/bin/gmplayer... (It's a kind of magic



