Dagger studia że niczego nie uczą to wiemy, ale to nie jest podstawówka osobiście tak sobie bym wyobrażał całą edukację
1.
Podstawówka - wciskane są tam wszystkie przedmioty, aby dziecku nadać kształt myślowy i jeśli będzie szedł do szkoły średniej, to będzie z grubsza wiedział jaki zawód chce w przyszłości wykonywać i iść do szkoły średniej uczącej w tym kierunku...
2.
Szkoła średnia - tutaj uczą tylko i wyłącznie tego co ma kandydat po ukończeniu szkoły umieć praktycznie robić + niektóre elementy z podstawówki - np. profil mechanika pojazdów samochodowych uczy kandydata szykować pojazdy, posługiwać się narzędziami + dodatki takie jak matematyka (na jakimś poziomie średnim), fizyka (tak tylko do przeanalizowania) oraz jakieś elementy elektryki, elektroniki etc... - ale główny nacisk powinien być kładziony na tzw rzemiosło.
3.
Studia - tutaj wg mnie nie powinni uczyć pierdół nikomu nie potrzebnych - wiemy, że wychodząc po studiach to co zakuliśmy na nich nijak ma się do życia zawodowego - chyba, że taki delikwent zostanie naukowcem xD - ALE jeśli już znajdzie się student po technikum samochodowym na studiach i obierze sobie specjalność np inżynier powiedzmy silników (ogólnie coś związanego z branżą motoryzacyjną) to powinni na tym kierunku uczyć tylko i wyłącznie np projektowania i rozwiązywania problemów projektowych (student taki wie po technikum, jak wygląda silnik, z czego się składa, co tam jest, jak to działa etc... - więc taki delikwent chce się rozwinąć do inżyniera)
napisałem ogólnikowo, pominąłem praktyki w
czasie wakacji, gdzie uczniowie szkół średnich jak i studenci mogliby przez lata nauki pracować dla firm i zdobywać tym samym doświadczenie zawodowe
więc po szkole średniej i studiach człowiek jest wyszkolony do pracy w przemyśle - wie co robić, jak się zachować, jakich narzędzi używać i nikogo nie potrzeba wdrażać (odnoszę to do dzisiejszego rynku pracy, gdzie każdy pracodawca narzeka, że szuka z min 2 letnim DOŚWIADCZENIEM) - i u wszystkich panuje przeświadczenie, że po studiach człowiek już wie wszystko - tylko nikt się nie kwapi do zatrudnienia kogoś bez doświadczenia zawodowego
A że w podstawówce potem w szkole średniej i na studiach ciągle są wałkowane jakieś podstawy blablabla - to się nie dziwmy, że ludzie po takich szkołach g... wiedzą, ciągle trzeba ich wdrażać do nauki zawodu etc... - ogólnie mówiąc w naszym szkolnictwie jest śmietnik/burdel czy jak to tam nazwać...
a co do wątku tematu - informatyk i elektronika to dwa różne światy
elektronika ci się przyda wówczas, jeśli zaprojektujesz jakiś układ i znając jakiś język programowania, będziesz chciał ten układ oprogramować i załóżmy wypuścić na rynek...
jeśli nie lubisz elektroniki, a lubisz programować, to nie będzie to dla ciebie ujmą, tylko będziesz programistą - ewentualnie przy programowaniu jakichś urządzeń elektronicznych np przy pisaniu sterownika do karty graficznej, będzie ci potrzebna dokumentacja o działaniu tej karty, portach etc... żebyś wiedział jak to oprogramować
trzecie wyjście, po prostu lubisz programować i piszesz systemy operacyjne, programy użytkowe, a o elektronice zapominasz i śpisz spokojnie
chyba, że nie lubisz ani programować, ani nie lubisz elektroniki, tylko lubisz naprawiać sprzęt, instalować programy etc... to też jest informatyk