Page 1 of 2

Opuszczam rodzinę Gentoo

Posted: Wed Sep 16, 2009 6:16 am
by Drwisz
No i stało się. Emigruję do Debiana. Jest to spowodowane, brakiem czasu na zabawę z kompilacją, a i przyznam,że zabrakło mi tego co kiedyś przyciągnęło mnie do Gentoo: Przygody i możliwości rozwoju. Jako weteran muszę przyznać, że instalacja ze stage1 niosła ze sobą pewne wybory które doprowadzały do czasami ciekawych wyników :). No a teraz ogarnęła mnie "nuda przestrzeni" (człowiek leci, leci i nic z tego nie wynika). Nie lubiłem Debiana, o czym nie raz dawałem znać na tym forum. Muszę przyznać, że teraz wg mnie można śmiało powiedzieć, że współpraca z Ubuntu zdecydowanie mu wyszła na dobre. I jest to prawie idealna, jak dla mnie dystrybucja (przynajmniej na dzisiejszy dzień). Nie oznacza to, że całkiem zniknę z tego forum, będę zaglądał i jeśli mi się uda to pomogę (a może zaszkodzę :) ). A może któregoś dnia stwierdzę, że wróciłem? Zobaczymy.

Posted: Wed Sep 16, 2009 8:20 am
by Belliash
ja do dzis instaluje gentoo ze stage1... tzn ostatnio sciagalem stage2 bo w stage1 brakowalo mi czegos i nie chcialo mi sie bawic... ale instalowalem jak ze stage1...
ew problemem byl czas kompilacji, ale teraz uwazam ze nie mam czasu sobie herbaty zrobic, tak szybko sie kompiluje :P

Code: Select all

     Wed Sep  2 13:02:04 2009 >>> sys-devel/gcc-4.3.3-r2
       merge time: 31 minutes and 38 seconds.
tylko ze mam tam gcj i inne wynalazki ;)


Szkoda ze zdecydowales sie na debiana... W sumie ciekaw jestem dlaczego akurat debian i skoro chcesz przygod, to dlaczego nie wybrales np slackware? :)

Posted: Wed Sep 16, 2009 10:34 am
by dziadu
On chyba sobie Drwi(sz) z nas :-D

Posted: Wed Sep 16, 2009 10:36 am
by Pryka
Powodzenia z Debiankiem :) sam też kiedyś go używałem, dokładnie Sida
Drwisz a nie lepiej postawić na Archa?

Belliash im nowsza wersja gcc tym dłużej się kompiluje xD a przynajmniej ja tak mam :P

Code: Select all

Tue Jun 23 18:04:55 2009 >>> sys-devel/gcc-4.3.3-r2
       merge time: 30 minutes and 52 seconds.

     Fri Jul  3 18:26:33 2009 >>> sys-devel/gcc-4.3.3-r2
       merge time: 33 minutes.

     Sat Aug  8 19:25:49 2009 >>> sys-devel/gcc-4.3.4
       merge time: 41 minutes and 38 seconds.

     Fri Aug 14 19:08:28 2009 >>> sys-devel/gcc-4.4.1
       merge time: 58 minutes and 28 seconds.

Posted: Wed Sep 16, 2009 8:55 pm
by Drwisz
Łe... no nie drwię sobie. Ale raz, że mój komputer to dziadek oparty na athlonie 64 jedno rdzeniowym. Dwa: naprawdę udało mi się postawić system kompletny i skonfigurowany w ciągu 10 minut. Następne kilka to tylko uzupełnianie braków. Razem ze 20 minut. W sumie najbardziej wyrafinowany (i użyteczny dla mojej połowy :) ) pulpit oferuje mi kde-3.5.X, jakoś 4.X nie przypadło nam do gustu. No i wszystko działa. Jest troszkę topornych rozwiązań (Instalacja własnego jądra to jakiś dziwoląg), ale ogólnie nie ma co narzekać. Jak znam życie za jakiś czas coś mnie podkusi i zacznę kombinować, a potem będę klnąc, instalował Gentoo. Ale na razie to jest optimum. Co do przygód, to mam na głowie dom do remontu, małego urwisa i tylko kozy mi do szczęścia brakuje :twisted: Czas Jakim dysponuję, to godzinka wieczorem i rano. Troszkę mało jak chce się coś popsuć. Ot i cała tajemnica.

P.S.: Slackware i inne odpadają to kde4 grrry....

Posted: Wed Sep 16, 2009 9:40 pm
by Poe
dziadek na 64 bitowym athlonie :D u mnie w domu jeszcze jest pcet, którego młodszy brat używa, na którym ja zaczynałem z mandrake 9.1, pld 1.0 i z gentoo 2004.1 ze stage1 i działało cudownie, bez żadnego ponownego stawiania przez ponad 2 lata, dopóki laptopa nie kupiłem, a pc ma celerona 2.0 128kb cache, 384ram i gf2 mx440 64mb ;) więc ty mi tu o dziadkach nie opowiadaj na 64-bitach.

ale chyba rozumiem Twoje, hm, rozczarowanie dzisiejszym stanem Gentoo i chyba co nieco społeczności (nie chcę nikogo tu urazić!) Sam ostatnio zastanawiam się nad tutejszą przyszłością. Nie, żebym mial odchodzić, czy już rezygnować z moderowania, ale brakuje mi tego klimatu, jaki tu panował, te 4-5 lat temu. bardzo mocno. żywiołowych, długich, sensownych dyskusji. teraz wiele rzeczy sprowadza się tylko do napominania nowych userów, żeby przeczytali ostanią linijkę błędu zaznaczoną na czerwono w ich bashu. szybkie rzucenie 'acha. działa', ewentualne dodanei solvedu i człowiek przepada, dopóki znów coś mu nie wyskoczy i nie będzie potrafił do googla tego skopiować. wygląda to tak, że nowi użytkownicy rzucają się na gentoo, jak na paszteciki, a trafiają na powoli próchniejący kamień, w który kiedyś był wbity słynny, świetlny miecz, ale ktoś go już zabrał. stagnacja. juz z resztą jakis czas temu był poruszany ten temat, o tym, gdzie gentoo podąża i czy to nie jest równia pochyła.

pozdrawiam i miło było, że byłeś ;)

Posted: Thu Sep 17, 2009 5:51 am
by Drwisz
Poe, ja lubię czasem poeksperymentować, W ten właśnie sposób zdobywam wiedzę. Raz zainstalowany system przetrwa tylko do pierwszego grzebania :). Potem zmiany są nieodwracalne. Co do Gentoo, upadek zaczął się w momencie odejścia założyciela. Gentoo nabrało rozpędu, dołączono potężną liczbę nowych potrzebnych programów i gdy opadł zapał zabrakło ludzi do opieki nad wieloma pakietami (słynna opieka nad kadu). W tym czasie powstają forki gentoo oraz rezygnują ci którzy dostają się do pracy przy innych dystrybucjach co daje odpływ ludzi. Stan dystrybucji określają dobrze postępy prac przy nakładkach na portage. Jak dla mnie, by uratować dystrybucję, należy: zmniejszyć liczbę pakietów do stanu gdy wszystkie uzyskają opiekunów. Trzy razy walnąć się w czoło zanim jakiś pakiet wejdzie do dystrybucji. To powinno zatrzymać entropię i pozwolić na rozwój. Resztę która zostanie usunięta z głównego drzewa zostawić do rozwoju przez użytkowników. Ktoś komu zależy na rozwoju jakiegoś pakietu lepiej to zrobi od narzuconego opiekuna.A jeśli taki dodatek zostanie osierocony, nie zmieni liczby opiekunów głównego drzewa. No i brakuje właściwego marketingu znakami handlowymi. Brakuje czapek, koszulek i pierdół które spajają społeczność przez otagowanie.

Piszę o pakietach dla uproszczenia, w rozumieniu program plus zależności. Do takiego skojarzenia doprowadził mnie ostatnio jakiś program który wprowadził znane z innych dystrybucji piekło zależności, co świadczy o utracie spójności przez dystrybucję

Posted: Thu Sep 17, 2009 10:59 am
by Raku
Drwisz wrote:Jak dla mnie, by uratować dystrybucję, należy: zmniejszyć liczbę pakietów do stanu gdy wszystkie uzyskają opiekunów. Trzy razy walnąć się w czoło zanim jakiś pakiet wejdzie do dystrybucji. To powinno zatrzymać entropię i pozwolić na rozwój. Resztę która zostanie usunięta z głównego drzewa zostawić do rozwoju przez użytkowników. Ktoś komu zależy na rozwoju jakiegoś pakietu lepiej to zrobi od narzuconego opiekuna.A jeśli taki dodatek zostanie osierocony, nie zmieni liczby opiekunów głównego drzewa.
Ale takie coś już wynaleziono :-) Nazywa się Archlinux.

Posted: Thu Sep 17, 2009 11:43 am
by SlashBeast
No i sie zaczelo.

Posted: Thu Sep 17, 2009 9:42 pm
by Poe
przesiądę się na playstation.

Posted: Fri Sep 18, 2009 7:03 pm
by Garrappachc
Na amigę :P

Swoją drogą, debian nie ma "tego czegoś", co ma gentoo. Wpisywanie aptitude jest koszmarnie niewygodne, za to emerge idzie bezbłędnie :P Poza tym, debian jest ze wszech miar obeznany, nie ma z nim żadnej przygody, przyjemności z używania go, a przede wszystkim - z kompilacji :P

Posted: Fri Sep 18, 2009 9:57 pm
by lazy_bum
Drwisz wrote:Jak dla mnie, by uratować dystrybucję, należy: zmniejszyć liczbę pakietów do stanu gdy wszystkie uzyskają opiekunów. Trzy razy walnąć się w czoło zanim jakiś pakiet wejdzie do dystrybucji. To powinno zatrzymać entropię i pozwolić na rozwój. Resztę która zostanie usunięta z głównego drzewa zostawić do rozwoju przez użytkowników. Ktoś komu zależy na rozwoju jakiegoś pakietu lepiej to zrobi od narzuconego opiekuna.A jeśli taki dodatek zostanie osierocony, nie zmieni liczby opiekunów głównego drzewa.
Przecież wiele rzeczy już „wyszło” z portage. KDE wczesniej trafia najpierw do overlaya kde-testing, QT do qting-edge itd. ekg2 wyleciało z portage (w końcu) i szybko trafiło do sunrise — i rozwija to ktoś, kto się tym interesuje. Stable jest zdecydowanie bardziej stable niż kiedyś… dziwne jakieś te narzekania. (;

Posted: Fri Sep 18, 2009 11:56 pm
by Arfrever
Poe wrote:stagnacja.
Osobiście zauważam istnienie postępu...
Przykładowo w poprzednim miesiącu dodano możliwość instalacji modułów Pythonu dla wielu wersji Pythonu jednocześnie. Obecnie dotyczy to ponad 130 pakietów.

Posted: Sat Sep 19, 2009 12:37 am
by Raku
Garrappachc wrote:Na amigę :P

Swoją drogą, debian nie ma "tego czegoś", co ma gentoo. Wpisywanie aptitude jest koszmarnie niewygodne, za to emerge idzie bezbłędnie :P P
to może:

Code: Select all

allias emerge='aptitude install'
albo jakiś bardziej zaawansowany skrypt w bashu? ;-)

Posted: Sat Sep 19, 2009 6:26 am
by Drwisz
Zaraza. Przecież napisałem, że powodem jest czas. W ciągu dwudziestu minut jestem w stanie z Debianem zrobić prawie wszystko. Opieka nad Gentoo zajmowała mi dużo więcej czasu. Piszę to po raz trzeci. Reszta to obserwacje na temat stanu dystrybucji. Gdybym miał narzekać zaczął bym utyskiwać na forum. Możecie zastanowić się nad tym jak ktoś widzi stan dystrybucji, lub powiesić na gwoździu :twisted: . Napisałem też, że pewnie wrócę tylko muszę uporządkować najważniejsze sprawy życiowe.
Garrappachc: wolę

Code: Select all

apt-get install
:P

Posted: Sat Sep 19, 2009 7:16 am
by Pryka
Tyle, że apt-install nie pamięta zależności :P i jak będziesz chciał usunąć to niestety one zostaną...

Posted: Sat Sep 19, 2009 8:33 am
by Garrappachc
Poza tym, apt-get jest takie... ubuntowskie...

Posted: Sat Sep 19, 2009 12:51 pm
by soban_
Ja osobiscie uzywalem debiana dlugi czas, uwazam ze jedyna przewaga tego systemu nad gentoo jest szybkosc instalacji paczek. Jednak uwazam ze kazdy uzytkownik powinien wybierac system wg wlasnego uznania. Dlatego staram sie unikac wypowiedzi windows vs linux, zwlaszcza dla programistow. Bo ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, najlepszych programistow jakich znam to wlasnie uzywaja windy ;P. Dlatego ze nie maja czas skupiac sie na systemie. Uwazam osobscie ze wybrales druga najlepsza dystrybucje po Gentoo ;-) a moze na rowni z nia? ;-)

Posted: Sat Sep 19, 2009 2:03 pm
by kacper
U mnie podobnie jak u kolegi z pierwszego postu, zadecydował brak czasu i na notku postawiłem Debiania. Na stacjonarnym dalej mam Gentoo i raczej tam pewnie zostanie do pierwszej grubszej wymiany sprzętu, lub do przekazanie tego komputera rodzinie. Niestety, ale ostatnio się mocno zirytowałem jak nie chciały mi się skompilować dwie aplikacje których na gwałt potrzebowałem (dia i jak dobrze pamiętam - freenx), ale takie życie ;)

Posted: Sat Sep 19, 2009 7:22 pm
by quosek
niestety, ale coraz wiecej osob opuszcza gentoo, zas na nasze miejsce prawie nikt nie wchodzi .....
ja mimo, iz regularnie przegladam forum niestety nie mam juz czasu i cierpliwosci na gentoo - mimo, iz nadal uwazam, je za najlepiej zrobiona dystrybucje. czemu ? glownie z powodow, dla ktorych gentoo ma duza przewage nad innymi dystrybucjami - reczna kompilacja. na codzien uzywam 3 kompow:
- sluzobowego - z windowsem (i nie ma bata, by tam uzywac linuxa)
- domowego (na ktorym glownie pracuje zona - instaluje ona duzo smieci typu gry/programy jednorazewego uzytku [ktore chce od zaraz], niestety, ale (k)ubuntu sama obsluzy, gentoo ja musialem jej konfigurowac)
- serwerek oparty na atomie (ma byc aktualny, bo swiadczy duza ilosc uslug, nie mam zbednie obciazac i tak minimalnych mocy przerobowych)
a wiec nie ma miejsca na gentoo.
ale moze jak bede mial wiecej czasu, moze wroce .....

Posted: Sun Oct 18, 2009 5:48 pm
by rofro
Zgodzę się co do wywalenia pakietów które nie mają opiekunów. Tak jak ostatnie czyszczenie gałęzi staging w linuxie. Flameeyes zdaje się robi dużo dobrego w gentoo, ale takich jak nie ma wielu i trzeba odchudzić drzewo.

A jeśli chodzi o dystrybucję podobną do gentoo, z której są wywalane pakiety bez opiekunów to polecam exherbo. Ostatnio wypadły nawet źródła do kernela. Jedyny znany mi Linux bez Linuxa.

I dostajesz bana na #exherbo jeśli zadajesz pytania oczywiste. To by się spodobało jedenmu osobnikowi, który tu narzeka na noobów.

Na kanale #exherbo dostaniesz nawet opieprz jak wrzucisz skrypt automatyzujący migrację na inny format pakietów. Inne podejście, żeby gromadzić wokół dystrybucji kontrybutorów na pewnym poziomie, a nie niańczenie noobów.

Posted: Sun Oct 18, 2009 10:23 pm
by SlashBeast
rofro wrote:I dostajesz bana na #exherbo jeśli zadajesz pytania oczywiste. To by się spodobało jedenmu osobnikowi, który tu narzeka na noobów.

Na kanale #exherbo dostaniesz nawet opieprz jak wrzucisz skrypt automatyzujący migrację na inny format pakietów. Inne podejście, żeby gromadzić wokół dystrybucji kontrybutorów na pewnym poziomie, a nie niańczenie noobów.
Smieszne. Taka juz jest spolecznosc paludisa i okolo-paludisowa (exherbo uzywa paludisa jako jedyny sluszny manager pakietow, afaik), na zadane pytanie zmiast odpowiedzi ban na kanale, sam founder exherbo jest bardzo 'charakterystyczny'.

Posted: Mon Oct 19, 2009 6:08 am
by rofro
Myślę że to rozsądne podejście z tyn wurzucaniem noobów. A jakie inne widzisz rozwiązanie na zalew noobów nie umiejących czytać dokimentacji, zadawających pytania na które już były odpowiedzi?

Posted: Mon Oct 19, 2009 5:21 pm
by BeteNoire
Rofro,
Wrzucanie im podstawowych linków/sugestii i olewanie, gdy nie umieją z tego skorzystać??
No chyba, że chcesz stworzyć sektę użytkowników dystrybucji - wtedy sobie banuj nowych i kiście się tam w swoim sosie z resztą pro-użytkowników.

Drwisz, stawiasz system Debiana w 20 minut - a ile razy w roku to robisz? Bo moje Gentoo postawione raz kilka lat temu działają do tej pory, a 'opieka' nad nimi jest prostsza niż dochodzenie czemu Debian kolegi 'panikuje' po updacie.

Posted: Mon Oct 19, 2009 5:37 pm
by Crenshaw
Nie lubie sie rozpisywac wiec:

BeteNoire++