Witam, dorwałem ostatnio sprawny komputer za darmo, miałem akurat dwa identyczne dyski, postanowiłem zrobić z nich RAID1 w celach edukacyjnych. Komputer wygląda tak:
AMD Duron 1.6GHz
2x512MB ram
2xWD 40GB IDE
System stawiałem wg tej instrukcji http://www.gentoo.org/doc/pl/gentoo-x86 ... nstall.xml
Podczas pobierania jądra posypały się błędy Pythona, google nie miało nic ciekawego do powiedzenia na ich temat. Według /proc/mdstat macierz stała i miała się dobrze, więc postawiłem zacząć wszystko od początku wraz ze stawianiem macierzy na nowo dla pewności. Tym razem przy wypakowaniu stage pokazał się błąd o uszkodzonym archiwum, no cóż, zdarza się, pobrałem jeszcze raz i tym razem udało się. Podobne błędy Pythona pokazały się podczas env-update && source /etc/profile. Wyszedłem z chroota, odmontowałem macierze i zrobiłem fsck, pokazało masę błędów, a macierz ciągle stała wg /proc/mdstat. Podejrzenia padły na ram, jedna kość była w komputerze oryginalnie, druga pochodzi z mojej szafy gdzie przeleżała około dwa lata, memtest86 nie wykrył żadnych błędów. Przyszła kolej na dyski, więc uruchomiłem badblocks na obu. Półtorej godziny później zobaczyłem masę błędów na /dev/sdb, jeden za drugim, około 8 tysięcy i ciągle przybywały nowe. Wymieniłem uszkodzony dysk na sprawny i już wszystko działa.
Dlaczego tak się stało? Dlaczego ten dysk nie został wykryty jako uszkodzony przez system i usunięty z macierzy? Niestety, nie zachowałem żadnych logów.

