"To forum zaczelo calkowicie spadac na psy... Tak bardzo, ze podajesz rozwiazanie na tacy a mimo to autor nie jest w stanie tego wykorzystac...watek, ktorego wiele osob by w ogole nie zalozylo jest walkowany tygodniami na forum... A jak pojawi sie jakis konkretniejszy problem, to wtedy wszyscy albo strzelaja na oslep w okol, albo pozostawiaja temat bez odpowiedzi... Mija rok i temat zostaje odswiezony - zaczyna sie nowa dyskusja, tylko ze autor juz dawno albo rozmawial problem albo zmienil dystrybucje..."
Nie zamierzam takze tolerowac takich wypowiedzi, jak np ten:
http://forums.gentoo.org/viewtopic-p-60 ... ml#6020659 choc pewnie czesc z Was uzna to za zwykle czepialstwo...
Z mojej strony dodam tylko tyle iz problem pozostanie... Moderatorzy nie sa w stanie wymusic na nikim aby dodal [SOLVED] do tematu, tym bardziej nie uda sie pomysl z wiki, z ktorym zdarzylem sie zapoznac. Banowac czy nie banowac? Konto mozna zawsze nowe zalozyc, napisac kolejny temat i tak mozna sobie robic na zlosc... Najprosciej wedlug mnie bylo by stworzenie dzialu Kosz, gdzie ladowaly by wszystkie powielajace sie i idiotyczne posty, a nastepnie bylyby automatycznie usuwane po np 7 dniach...nie odpowiadanie na nie tez bylo by wedlug mnie lepszym rozwiazaniem - ale gdy zaproponowalem takie rozwiazanie to nikt nie chcial mnie sluchac czy dyskutowac - kazdy udawal ze problemu nie ma.
Uwazam, iz to forum nie jest miejscem dla mnie - przykro mi to stwierdzic ale nie czuje sie tutaj mile widziany i takze postanowilem opuscic polskie Gentoo Community, mimo iz z dystrybucji nie rezygnuje. Tez jestem tylko czlowiekiem, w moim odczuciu jednym z bardziej aktywnych tutaj w ostatnim czasie. Jak pewnie nie jeden z Was zauwazyl - czasami wypowiadam sie w watkach jako jedyny - nikt inny oprocz mnie i autora nie bierze udzialu w dyskusji... Zawsze staralem sie pomagac, ale po kilku godzinach zagladania na forum, mam juz serdecznie dosyc czytania w kolko o tym samym, badz co gorsze odbierania atakow na moja skromna osobe. Komputera uzywam do pracy, co nie znaczy ze nie moge co jakis czas odswiezyc strony i napisac posta... Nawet jezeli nic nie wnosi do tematu - bo wiele osob uwaza ze "SZUKAJ!" nie wnosi nic... A odpowiedz jest na tym samym forum 2 strony dalej... To sie robi tak samo irytujace jak codzienna instalacja systemu Windows... Moge miec niestety jedynie nadzieje, ze w moje miejsce na forum nie pojawi sie kolejna osoba, nie umiejaca czytac ze zrozumieniem.
Chcialem wszystkim bardzo goraco podziekowac - sam nie raz potrzebowalem pomocy, czy wsparcia... Czy to z braku czasu, czy z braku doswiadczenia. Nie raz mi pomagaliscie i nie raz wspolnymi silami rozwiazywalismy problemy - za to chcialem Wam podziekowac, bo to glownie dzieki Wam, wielu rzeczy sie nauczylem. I z tego miejsca chcialem Wam takze zyczyc wytrwalosci i jak najmniej problemow z Gentoo Linux
P.S. rofro, zrozumialem, ze miales mnie na mysli... Coz, trudno ze tak uwazasz... Masz prawo do wlasnego zdania... Tak samo jak ja - i nadal uwazam ze nie potrzebnie odswiezales stary temat - i tak nikt z tego nie skorzysta - bo nikt tutaj nie szuka... Prawda jest taka ze kazdemu wygodniej jest zalozyc nowy watek, zamiast poszukac - do takiego podejscia zmuszaja mnie realia tego forum. Nadal uwazam tego posta za postcount++ i patrzac z perspektywy czasu, moge Cie zapewnic ze zachowalbym sie dzis identycznie...