Major highlights in the release include KDE 3.4.3, GNOME 2.12.2, XFCE 4.2.2, GCC 3.4.4 and a 2.6.15 kernel. This is also the first release with the Gentoo Linux Installer officially debuting on the x86 LiveCD, which will fully replace the Universal and PackageCD set. The LiveCD also features a fully-fledged Gnome environment. Later releases will include KDE support as well as a new LiveDVD.
Podchodziłem do tego instalatora "jak pies do jeża" na 4 pecetach i na żadnym nie działał poprawnie ;]
Pytanie czy ja coś kitwaszę, czy to on jest walnięty.
Ogólnie - beee Przywykłem do przejrzystej tekstowej instalacji gentoo, a domyślne X'y mnie powaliły....
Jestem PRZECIW
rozumiem ze instalator jest na minimal CD a te KDE 3.4.3 ? gnome ? itd to tez na minimal ? chyba na universal tez sie nie zmiesci package cd ? czy jak to inaczej przebiega?
no i tu jest problem z takzwanym podziałem. Ja znacznie bardziej wole instalacje w.g. Handbooka, czyli sam se skonfiguruj, postaw, popsuj i naprawiaj, a nie windoozowskie i ( o zgrozo ) stosowane w ogromej części linuxów instalka typou nexnexnexfinish
// odpowiem na pytanie poniżej: zgrozo dla tego że użytkownik nowy ucieszony że sobie linuxa sam zainstalował będzie próbował coś kombinować, a jak coś spsuje to nie będzie miał pojęcia jak naprawić, natomiast instalacja a'la stare gentoo, z handbookiem pokazuje gdzie są jaki pliki, ich znaczenie, konfiguracje itp. Dzięki temu używam linuxa do wszystkich zastosowań mi przydatnych. Wcześniej miałem tylko mandrejka, mandrive, redhata, fedore, suse i okrutny corel linux. wszystkie miały instalacje nexnexnexnexfinish, która oprócz bycia przyjazną i łatwą nic nie daje. Rzeczy które człowiek się uczy podczas instalacji z handbooka trzeba szukać po całym necie, a jak ktoś nie jest w tym wprawny to ma duży problem. Poza tym dla czego gdy miałem najnowszą mandrive wolałem siedzieć na windowsie, a z gentoo nawet czas kompilacji pakietów mi nie przeszkadza?
Last edited by Johnny_Bit on Fri Mar 03, 2006 9:39 pm, edited 1 time in total.
Johnny_Bit wrote:no i tu jest problem z takzwanym podziałem. Ja znacznie bardziej wole instalacje w.g. Handbooka, czyli sam se skonfiguruj, postaw, popsuj i naprawiaj, a nie windoozowskie i ( o zgrozo ) stosowane w ogromej części linuxów instalka typou nexnexnexfinish
Ehmm...
Chciałbym zapytać czy już komuś udało się zainstalować gentoo z tej płytki instalacyjnej z gnome...
Bo ja jakos nie daje rady... Przeszedłem pewien etap w konsolowym trybie i wyłączyło się ;/
A tak na marginesie jest gdzieś stage od gentoo 2006 na serwerach ? :roll
/edit
Znalazłem wczoraj jakoś nie mogłem :
/edit2
kranked byłeś szybszy
Last edited by tropt on Wed Mar 01, 2006 6:24 pm, edited 2 times in total.
Proste instalatory przyciagają nowych użytkowników Linuxa - i o to chodzi.
No wlasnie, czym wieksza popularnosc tym lepiej, a kto bedzie chcial instalowac tradycyja metoda to i tak bedzie robil w ten sposob.
Jesli o mnie chodzi to nie jestem za instalatorem , ale tez nie jestem jemu przeciwny, moze sobie byc i tak wole "standardowa" instalacje gentoo.
Mam wybor, czyz nie ? I o to tu chodzi.
btw super rozwija sie gentoo , az milo popatrzec
piotruspan wrote:no teraz to dopiero zaczna sie na tym forum pytania "na poziomie" :-)
Nie byłbym taki pewny, że się zaczną... Jeśli ktoś zainstaluje Gentoo z instalatorem, to niekoniecznie musi wiedzieć, że istanieje coś takiego jak to forum. Ja prawdę mówiąc, gdyby nie problemy z instalacją, to nie zajrzałbym na forum.
ja trafilem tu dopiero przy problemach z uzytkowaniem Gentoo, mniej wiecej w tym samym czasie co Ty
ale nie martw sie, trafia tu, trafia, wszyscy bedziemy mieli z nimi zajecie !
tacy z Vidalinux to i na GG potrafili mi zawracac gitare przez kilka dni
a moj numer znalezli na tym forum
GUI instalator nie działa jak należy ( przynajmniej na płycie z zintegrowanym raidem PDC 5 razy na GRUBie się wywalił to i dałem spokój ), ale się nie ma co przejmować - należy instalować jak dawniej i po kłopocie
Ratman wrote:GUI instalator nie działa jak należy ( przynajmniej na płycie z zintegrowanym raidem PDC 5 razy na GRUBie się wywalił to i dałem spokój ), ale się nie ma co przejmować - należy instalować jak dawniej i po kłopocie
Potwierdzam, via gadki tlenowe i telefony. Koles najpierw sie napalil na genciaka, wczoraj morda mu sie uchachala jak zobaczyl tego instalatora, ale o polnocy polegl na grubie, dzisiaj znowu sie zaczyna. On ma chyba 2 albo 4 sata na jakims magicznym kontrolerze - to znaczy dobrym i drogim. W kazdym razie polegl. Na tyle sie znamy ze jeden drugiemu pomoze, tylko jak wytlumaczyc, wez ksiazke handbooka i mysl i rob, a sie zrobi, ale samo sie nie zrobi lepiej jak ty zrobisz sam wedlug tego co tam jest napisane, a opis jest dobry tylko trzeba zakumac. A bynajmniej nie jest to leszcz bo w slackware siedzi dobre 4 lata.
piotruspan wrote:
tacy z Vidalinux to i na GG potrafili mi zawracac gitare przez kilka dni
Mam prosbe bo chyba mi na oczy padlo, albo na mozg albo nie wiem na co jeszcze, ale ponad 20 minut (to jakas paranoja) nie moge wyguglowac adresu polskojezycznego forum tego vlos czy vidalinux. Normalnie schowalo sie. A z pol roku temu widzelem takie forum. Na bank bylo tylko dopiero sie rozkrecalo.
Poczestujcie adresem...
Tutaj sie dopiero dzieje !!!
Nie wiedzialem ze na swiecie jest tylu idiotow - dopoki nie zajrzalem do internetu...
Nie wiem jak wygląda ten instalator (własnie ciągnę), ale mam taka wizję instalatora:
Program ktok po kroku kaze wykonywac czynności opisane w handbook'u, otwiera pliki do wyedytowania, równoczesnie podając ich przykładowy wygląd. Instalacja była by nadal ręczna ale wspomagana na bierząco.
A testował ktoś ten tekstowy installator?
Najpierw wpisujemy gentoo nox żeby się X-y nie włączyły potem installer, dalej wybieramy advanced i przypomina to trochę instalator slack'a.
W livecd/ znajduje się livecd-i686-installer-2006.0.iso, który spełnia teraz rolę universal.
W installcd/ znajduje się install-x86-minimal-2006.0.iso, który, jak nazwa wskazuje, jest minimal.
$ ❯ uname -rms
Darwin 24.2.0 arm64 Welcome to Darwin! #gentoo-pl@libera team
A nie wiecie czemu 2006 ma takiego paskudnego splasha? Jakiś taki jakby powleczony półprzezroczystą folią. Patrzeć się nie da. Ten z 2005.x jest ładniejszy.
Kto jest w ogóle za to odpowiedzialny?