Gentoo Forums
Gentoo Forums
Gentoo Forums
Quick Search: in
Poziom edukacji w Polsce
View unanswered posts
View posts from last 24 hours
View posts from last 7 days

Goto page 1, 2, 3  Next  
Reply to topic    Gentoo Forums Forum Index Polskie forum (Polish) Polish OTW
View previous topic :: View next topic  
Author Message
Poe
Bodhisattva
Bodhisattva


Joined: 03 Apr 2004
Posts: 2158
Location: Mysłowice/Lublin, Poland

PostPosted: Mon Feb 05, 2007 8:43 am    Post subject: Poziom edukacji w Polsce Reply with quote

popoludniu skasuje tem temat...siedze sobie na informatyce, mamy wprowadzenie do php a ludzie nie kojarza w ogole jak htmla uzywac... po prostu porazka.. a niby 90% z nich wyszla z 6 na koniec z gimnazjum... jakie nudy.... ilez mozna robic a href i jeszcze pytac sie a poco i jak i jeszcze robic bledy w tym!........ wiem, ze nie jestem klasa mat-inf, tylkko humanistyczna z nachyleniem multimedialnym no ale mimo wszystko.......juz nie wspominam o tym, ze ludzie nie rozrozniaja kompilatora od interpretera i ze w <?php echo("Hello world"); ?> potrafiš zrobic blad i nie wiedza co....... brak mi slow..
_________________
Hardware:HP Pavilion DV6875SE[C2DT5550@1.83GHz_3GB-DDR2_320GB-SATA_GF8400GS]
http://poe.art.pl/ - fotografia artystyczna
http://poe.art.pl/blog - III Rzeczywistość Polska
RLU#342333


Last edited by Poe on Fri Feb 09, 2007 8:09 pm; edited 1 time in total
Back to top
View user's profile Send private message
Maf
Apprentice
Apprentice


Joined: 15 May 2005
Posts: 277
Location: Szczecin, Poland

PostPosted: Mon Feb 05, 2007 9:54 am    Post subject: Reply with quote

Haha bez kitu pamietam poziom moich informatyk w gimnazjum, w liceum poczatkowo bylem w lepszej grupie i faktycznie programowalismy c++ ale potem poszedlem sobie do gorszej i tak wiadomo, smiech na sali. Ludzie nie wiedza jak w srodku wyglada komputer, a koles meczy dupe o bramkach logicznych ;) A juz na nastepnej lekcji np. korespondencja seryjna w wordzie, parada atrakcji :|
_________________
got gentoo?
Back to top
View user's profile Send private message
dziadu
Guru
Guru


Joined: 04 May 2006
Posts: 428
Location: Kraków/Darmstadt/Munich

PostPosted: Mon Feb 05, 2007 2:18 pm    Post subject: Reply with quote

No niestety, ale takie coś to nawet na trzecim roku studiów się zdarza...

Na zajęciach z symulacji numerycznych ktoś kiedyś nie umiał skompilować programu w C z wykorzystaniem gsl (co można jeszcze jakoś przełknąć) i libm!

Jak przed następnymi zajęciami trochę się z tego śmialiśmy, i w końcu powiedziałem co niektórym że trzeba dodać -lm do opcji, to usłyszałem taką odpowiedz: "Skąd mamy to wiedzieć? Nikt nam o tym nie powiedział." Trzeci rok informatyki! Wtedy straciłem wiarę w informatykę na moim wydziale... choć dodam, że nie jest zła, jest naprawdę dobra, tylko jakiś taki rocznik nieudany... znajdzie się parę osób z których coś w przyszłości będzie.
Back to top
View user's profile Send private message
13Homer
Guru
Guru


Joined: 12 Jul 2005
Posts: 461

PostPosted: Mon Feb 05, 2007 6:50 pm    Post subject: Reply with quote

Na 4 roku studiów informatycznych miałem zajęcia z baz danych. Był oczywiście egzamin. Zdałem go tylko i wyłącznie dlatego, że była też teoria (klucze, postacie normalne, te sprawy). Ni w ząb nie rozumiałem SQLi. Jakies selecty, jakieś updatey, prawie zero wiedzy - nie potrafiłem nawet zrobić selecta, który filtruje rekordy z podanego przedziału dat, od biedy potrafiłem zrobic prostego selecta filtrującego po określonej wartości, po prostu tego nie rozumiałem. W połowie 5 roku dostałem pracę (taką za pieniądze) przy tworzeniu portalu internetowego (ASP + MS SQL). Dawali mi do pisania jakąś edycję danych (wczytanie z bazy, zaprezentowanie na forumlarzu i zapisanie zmian), prezentacje drzew, wszystko jak leci - po prostu siadałem i pisałem. Trzaskałem SQLe i procedury aż miło. Nawet ludzi, którzy zajmowali się w tej firmie tylko bazami danych potrafiłem nauczyć tego i owego. Teraz zarabiam niezłą kasę programując w Oracle.
Podobnie miałem z językami funkcyjnymi - zrozumiałem je dopiero pod koniec roku zajęć. Nawet grę napisałem (Prologu + qt).
To nie jest tak, że jak ktoś studiuje informatykę, to ma komputery we krwi. Koleżanka z roku (to było na pierwszym roku) na zajęciach w laboratorium pytała się mnie, jak się włącza komputer. Były też specjalne "kursy" z podstaw Linuksa: jak włączyc komputer, jak się zalogować, wylogować, jak korzystać z konsoli, Xów, sprawdzić maile itp.
A narzekanie, że ktoś z profilu humanistycznego potrafi zrobic błąd w "Hello world" to chyba jakiś żart. Humaniści nie myślą abstrakcyjnie, nie potrafią sobie wyobrazić struktury HTML, oni widzą tylko ciąg liter. A że tagu nie zamkną? Skąd mają wiedzieć, że akurat tutaj trzeba wstawić jakiś ciąg znaków? I dlaczego akurat taki?
_________________
Lenovo ThinkPad R61 / C2D@2.6.24 / nVidia Quatro NVS 140M / 2 GB RAM
Back to top
View user's profile Send private message
Redhot
Apprentice
Apprentice


Joined: 16 Jul 2006
Posts: 196

PostPosted: Mon Feb 05, 2007 7:03 pm    Post subject: Reply with quote

Ja też ponarzekam...
Jeśli nauczyciel informatyki ma zły humor to pracujemy w CSS-ach, żeby podenerwować dziewczyny (ja się wtedy cieszę), a jak dobry, to oglądamy filmy, normalnie szlag człowieka trafi. Oglądamy filmy przez większość roku. Ja #$#$%@ ile razy można oglądać "Opowieści z Narnii"?!?!?!
Back to top
View user's profile Send private message
n0rbi666
l33t
l33t


Joined: 04 Mar 2005
Posts: 703
Location: Poland -> Krakow

PostPosted: Mon Feb 05, 2007 7:17 pm    Post subject: Reply with quote

Jak wszyscy, to i mnie nie może zabraknąc xD

Odpowiadałem dzisiaj z sieci komputerowych, zagadnienie: VLAN. Tzn dokładne omówienie sieci ethernet, kable, standardy, topologie, ramki ethernetowe, csma, csma/cd csma/ca, różne pierdoły - wszystko odpowiedziałem, dosatałem 3.5 :| bo nie oddawałem jakiś głupich sprawozdań z laborek :lol:
_________________
Trying to forget (Wasting my time)
We're falling right through
Lying to forget (Telling more lies)
We're raising our truth
Back to top
View user's profile Send private message
BeteNoire
Veteran
Veteran


Joined: 25 Sep 2005
Posts: 1827

PostPosted: Mon Feb 05, 2007 7:32 pm    Post subject: Reply with quote

Redhot wrote:
Jeśli nauczyciel informatyki ma zły humor to pracujemy w CSS-ach, żeby podenerwować dziewczyny (ja się wtedy cieszę), a jak dobry, to oglądamy filmy,

To jest naprawdę chore :D

Ja też czasem lubię narzekać, nie studiowałem informatyki, skończyłem studium informatyczne i jestem technikiem. Poziom nie był wysoki, oceny miałem dobre bo mnie fascynowała tematyka. A szlag mnie trafiał jak na zaliczeniu z programów biurowych pytali gdzie kliknąć, żeby zmienić fonta w Wordzie... Serio, to była taka przepaść... "mentalna". Na kompach w pracowni był kiedyś Mandrak, a w ramach jednych zajęć sam zainstalowałem Slacka, żeby pokazać paru kolesiom jak to wszystko wygląda.
Ogólnie mówiąc: nikt nie musi być megamózgiem w każdej tematyce, ale minimum wysiłku i zainteresowania obowiązuje. U nas na zajęciach oglądali filmiki i ściągali empetrójki. Co z tego, ja też ściągałem muzkę, programiki, bo nie miałem netu w domu. Ale ja coś umiałem, a ci co umieli najmniej, najmniej również skupiali się na zajęciach.
Pozdro Krzychu K (czasem się widujemy na ulicy ;) )., pozdro Marcin, pozdro Zbychu i pozdro dla Pani Beatki z sekretariatu - jeśli kiedykolwiek to przeczytacie :lol:

PS. Poe, serio skasujesz ten wątek? ;)
_________________
powered by power plant
Back to top
View user's profile Send private message
Maf
Apprentice
Apprentice


Joined: 15 May 2005
Posts: 277
Location: Szczecin, Poland

PostPosted: Mon Feb 05, 2007 7:34 pm    Post subject: Reply with quote

Haha no sprawozdania z labek to klasyka studiowania ;]
_________________
got gentoo?
Back to top
View user's profile Send private message
timor
Guru
Guru


Joined: 25 May 2005
Posts: 517
Location: Poland, Krk

PostPosted: Mon Feb 05, 2007 7:47 pm    Post subject: Reply with quote

Jak u mnie na informatyce prowadzący powiedział powiedział, że przez 1h będzie kolokwium z formatowania w wordzie to wybuchłem śmiechem :D
Ale... Co by nie było to na tym wyszedłem, prezentacje w power point'cie po 20zł chodziły :D
Back to top
View user's profile Send private message
Poe
Bodhisattva
Bodhisattva


Joined: 03 Apr 2004
Posts: 2158
Location: Mysłowice/Lublin, Poland

PostPosted: Mon Feb 05, 2007 8:04 pm    Post subject: Reply with quote

13Homer wrote:

(...)
A narzekanie, że ktoś z profilu humanistycznego potrafi zrobic błąd w "Hello world" to chyba jakiś żart. Humaniści nie myślą abstrakcyjnie, nie potrafią sobie wyobrazić struktury HTML, oni widzą tylko ciąg liter. A że tagu nie zamkną? Skąd mają wiedzieć, że akurat tutaj trzeba wstawić jakiś ciąg znaków? I dlaczego akurat taki?


Czytaj dokladnie, proszę Cię. ja naprawdę rozumiem, ze humanista moze zrobić błąd w hello world, bo ja sam nigdy w programowaniu czy innych zaawansowanych dziedzinach informatyki dobry nie będe, bo nie mam umysłu do tego, ale za co oni mieli na swiadectwie 6 z informatyki? o to mi chodzi... i jeszcze idzie do klasy gdzie mamy wiecej godzin informatyki (a własciwie technologii informacyjnych) niz normalne klasy humanistyczne.. tymbardziej, że HTML o którym wspomniałes byl w programie gimnazjum dosc powaznie walkowany, a to ze inni to olali....?
Nie chcę tu wyjsc, ze sie wywyższam i uważam się za kogoś wybitnie zdolnego i genialnego, bo taki absolutnie nie jestem, chciałem tylko pokazać tą drobną rzecz.


@Psycepa, a jak uważasz? w sumie mozna go zostawić, jak chcecie.. postcounta nie ma....
_________________
Hardware:HP Pavilion DV6875SE[C2DT5550@1.83GHz_3GB-DDR2_320GB-SATA_GF8400GS]
http://poe.art.pl/ - fotografia artystyczna
http://poe.art.pl/blog - III Rzeczywistość Polska
RLU#342333
Back to top
View user's profile Send private message
weni
n00b
n00b


Joined: 13 Mar 2006
Posts: 33

PostPosted: Mon Feb 05, 2007 8:22 pm    Post subject: Reply with quote

Tak bywa nie tylko w szkole czy na studiach. W pracy mam podobną sytuację. Kolega z pracy jest administratorem. Skończył jakąś wieczorówke marketing&zarządzanie&reklama. Taki domorosły informatyk, coś tam niby wie. Firma wysyła go na szkolenie z administrowania linuksem za sporą w sumie kase. Na szkolenieu min. programowanie w bashu. Przychodzi egzamin. Do napisania skrypt do pakowania i rozpakowywania plików tar'em (!!). Dwie sprawy:
1. co to za kurs na którym uczą jedynie pisać takie prostackie skrypty?
2. dlaczego mój kolega nie był w stanie nawet tego napisać?
Back to top
View user's profile Send private message
Yatmai
Veteran
Veteran


Joined: 12 Nov 2005
Posts: 1501
Location: Kraków

PostPosted: Mon Feb 05, 2007 8:29 pm    Post subject: Reply with quote

Hehe, ja jestem na elektronice. Zdawało by się że programowanie w assemblerze proste nie jest, że zasada działania amperomierza jest czarną magią dla zwykłych zjadaczy chleba, ale w końcu jestem w klasie elektronicznej a nie na historii czy gastronomii :D
Żeby nie było, idąc do tej szkoły nie umiałem pisać w asm'ie, a amperomierz to wiedziałem tylko, że tatuś ma takie cuś w szafeczce z narzędziami... Tyle tylko, że jak na powyższych przykładach, ci co najmniej umieją to najwięcej na necie i grach siedzą.

Świat schodzi na psy... Ale w końcu dzięki temu zbijemy kokosy na serwisowaniu komputerów ;)
_________________
Desktop: [Ath64 X2 2GB DDR2 GF76GT] [amd64] [2.6.29-gentoo] [nVidia] [KDE 3.5.10]
Lapek: [HP nc6000] [i686] [2.6.29-ARCH] [ati-open] [KDE 3.5.10]
Back to top
View user's profile Send private message
pawels
Tux's lil' helper
Tux's lil' helper


Joined: 17 Feb 2006
Posts: 124
Location: Polska Kościerzyna

PostPosted: Mon Feb 05, 2007 8:37 pm    Post subject: Reply with quote

To i ja ponarzekam

!%@$ egzaminu nie zaliczyłem, !$%##@ oblał 1/2 5 roku. Wracając do informy, to na zarządzaniu znajomość komputerów nie wygląda różowo, mimo że bardzo dużo było laborek związanych z zaliczaniem na kompach (exele, powerpointy, igrafx, autocad, gimp, corel itp.) to większość poprostu zaliczyła tylko dzięki "uprzejmości" prowadzącego. :evil: niejednokrotnie dziewczyny nie mające zielonego pojęcia o podstawach worda zaliczały na 5 :twisted:
Back to top
View user's profile Send private message
GoLaB
n00b
n00b


Joined: 14 Jul 2004
Posts: 36

PostPosted: Mon Feb 05, 2007 9:00 pm    Post subject: Reply with quote

ja tylko dodam że u siebie na pracowni przez 4 godziny oglądamy cała grupą filmy (głównie XXX ), a nauczyciel się cieszy że przynajmniej po szkole nie biegamy.
Back to top
View user's profile Send private message
wodzik
l33t
l33t


Joined: 12 Jun 2005
Posts: 713
Location: Człuchów

PostPosted: Mon Feb 05, 2007 9:16 pm    Post subject: Reply with quote

wszyscy narzekają, to i ja :D. U nas na pierwszym roku informy w szczecinie mamy taki przedmiot jak podstawy informatyki. to że niektórzy z ludzi, którzy mieli problemy z html, na pierwszym roku informatyki mieli problemy z javascript moge zrozumieć. ale to ze nasza pani (Ula Woźny/ą*) z informatyki wiedziała mniej niż większość ludzi, którzy się cokolwiek orientują, tego już nie kumam. w ogóle dziwne swoją drogą, że mamy zajęcia (ćwiczenia i laborki) z panią która ma tytuł magistra. jeszcze magistra inżyniera bym zrozumiał, ale zajęcia z magistrem, gdy resztę zajęć mamy z doktorami inżynierami i profesorami ;/. i w tym przypadku odpada sytuacja, ze robi doktorat, bo babka ma już chyba koło 50. ale wracając do laborek/ćwiczeń z panią Woźny/ą*. nasza pani jest tak genialna, że wszelkiego rodzaju algorytmy/zadania muszą być wykonane jak na jej tajnych kartkach z rozwiązaniami. jeśli masz swój sposób na zadnie, albo nie daj boże wiesz więcej od pani Uli, to masz źle zadanie. na jednych laborkach myślałem, ze zrobię jej krzywdę krzesłem, gdy zaglądając mi przez ramię, stwierdził, że mam źle i zaczęła poprawiać po swojemu. na szczęście kilka puknięć w "U" w vimie i wsio wróciło do normy. a potem pani Ula podeszła i rzuciła komentarzem, że trzeba było robić od razu jak ona mówiła to by działało. normalnie ręce opadają...
_______________________
* na roku wszyscy się śmieją, że nazwisko to nie jest przypadkowe
_________________
:() { :|: & };: <- nie próbuj wpisywać tego w konsoli
Back to top
View user's profile Send private message
Maf
Apprentice
Apprentice


Joined: 15 May 2005
Posts: 277
Location: Szczecin, Poland

PostPosted: Mon Feb 05, 2007 11:20 pm    Post subject: Reply with quote

wodzik wrote:
wszyscy narzekają, to i ja :D. U nas na pierwszym roku informy w szczecinie

Witaj zatem ;) Jestem roczek wyżej, ale po tym co sie dzieje na sesji to mam wrazenie ze niedlugo dolacze do twojego roku ;) W promocji za 1050 zl ;) Co do Uli to juz wole sie nie wypowiadac.. smierdzi cebula i nie ogarnia co sie dzieje :|
_________________
got gentoo?
Back to top
View user's profile Send private message
rzabcio
Guru
Guru


Joined: 07 Nov 2005
Posts: 419
Location: Poznań

PostPosted: Tue Feb 06, 2007 7:36 am    Post subject: Reply with quote

Na matematyce na Politechnice Poznańskiej takich luzów jak oglądanie filmów nie było. Pierwsze lata były jedynie wstępem do programowania w Delphi, a od razu na zaliczenie jechaliśmy z programami na wyszukiwanie liczb pierwszych, Marsenne'a, doskonałych, czy ciągu Fibonacciego. Późniejsze lata to bardziej zaawansowane implementowanie metod numerycznych, równania różniczkowe, także połączone z wykresami. Co prawda kilka osób "korzystało z pracy innych", ale wykładowcy i tak ostro pytali z kodu, "dlaczego tak?" itp. Z Matlabem było jeszcze gorzej. Nie dało się przejść nie znająć dokładnie metody i kodu.

Jakiś czas temu również wpieniało mnie to, że tak wielu osobom nawet nie chce się pomyśleć i samemu rozwiązać problem. Przed pracą zawodową trochę "freelancing'owałem" jako programista Javy. Nie uwierzylibyście ilu było chętnych z kierunku informatyki (PP, UAM, UMCS). W okresie sesji - kiedy to sporej liczbie studentów dopiero przypomina się o zaliczeniach - sporą część zleceń musiałem odrzucać - po prostu nie dałbym rady. Tymbardziej, że w gruncie rzeczy dopiero się uczyłem pisząc takie zlecenia (nawiasem mowiąc polecam! - świetna praktyka! - darmowe case-study).

Wielokrotnie myślałem: czy to nie świadczy o poziomie wykształcenia?

Otóż nie. To świadczy jedynie o tym, że nie będziemy mieć konkurentów w zawodzie! :) Ktoś pomyśli, że to egoistyczne podejście. Może. Ale takie są prawa rynku pracy.
_________________
--------------------------------------
Jesus saves. Cthulhu eats. (:=
--------------------------------------
Back to top
View user's profile Send private message
timor
Guru
Guru


Joined: 25 May 2005
Posts: 517
Location: Poland, Krk

PostPosted: Tue Feb 06, 2007 7:42 am    Post subject: Reply with quote

rzabcio wrote:
Wielokrotnie myślałem: czy to nie świadczy o poziomie wykształcenia?

Otóż nie. To świadczy jedynie o tym, że nie będziemy mieć konkurentów w zawodzie! :) Ktoś pomyśli, że to egoistyczne podejście. Może. Ale takie są prawa rynku pracy.
Ad. 1. Świadczy ale na Twoją korzyść :D
Ad. 2. Jak tylko mogę robię coraz więcej i cenię się coraz bardziej ;)
Back to top
View user's profile Send private message
tomborek
n00b
n00b


Joined: 12 Feb 2005
Posts: 15
Location: Warsaw, Poland

PostPosted: Tue Feb 06, 2007 7:55 am    Post subject: Reply with quote

Piszecie ze na studiach jest "fajnie".
Niestety po tych studiach jest rownie "fajnie".. Sytuacja sprzed roku. Firma produkujaca oprogramowanie na obszarze obslugi przedsiebiorstwa: kadry, place, finanse i ksiegowosc, logistyka produkcji itp.. wszystko rozwiazania dostosowywane pod klienta a wiec wdrazane u klienta a nie sprzedawane w pudelkach do samodzielnej instalacji. Nabor na programiste, zglasza sie 15 osob.. z czego pojecie o programowaniu maja 3, a o techonologii w jakiej pracuje firma (baza danych + srodowisko tworzenia aplikacji Progress) slyszala jedna.. reszta umie zainstalowac winde.. jeden przyszedl, jeczy ze on to nawet za darmo moze pracowac, ale ze programowac nie umie, ale moze administrowac siecia.. no to (zeby nie wyjsc na chamow i od razu typa splawiac) kolo dostaje garsc pytan na zasadzie: co to jest TCP/IP ("yyyyy aaaa... nie wiem.."), czym sie rozni adres publiczny od prywatnego ("yyyyy aaaa... nie wiem.."), a co to jest IP? ("yyy cos z sieciami?")...
w koncu na probe zostaje przyjety kolo, ktory jest na 2gim czy 3cim roku informatyki. Zostaje poinformowany ze firma pracuje na Progressie i tej technologii ma uzywac. Kolo zarzeka sie, ze na pewno sie douczy, ze chce sie uczyc i w sumie takie wrazenie robi. Jak sie szybko okazuje kolo o programowaniu pojecie ma mizerne. Zeby go rozruszac dostaje do zrobienia prosciutka aplikacje webowa w php na bazie MySQL - typowa magazynowka - formularz wprowadzenia danych + wyswietlanie z filtrowaniem po autorze, temacie i zakresie dat.. po ponad 2ch miesiacach ciaglego pytania co i jak w koncu powstaje cudowny skrypt..
w koncu gosc zaczyna pracowac w docelowej technologii, w ktorej poczatkowo ma troche zmodyfikowac jeden z raportow, tak aby na tym samym zakresie danych (w tym przypadku srodkow trwalych w firmie) pokazac inne wartosci..
w miedzyczasie gosc, ktory jest programista, ale nigdy nie zajmowal sie tym programem rozkminil co i jak i z 10 razy mu tlumaczyl. Ja sam zrozumialem i nauczylem sie jak to zmienic (nie jestem i nie poczuwam sie do bycia programista) a kolo siedzi i patrzy sie w monitor.. W koncu po miesiacu udalo sie..
Pozniej dostal inny kawalek aplikacji kadrowo-placowej do modyfikacji i w koncu po lacznie 6ciu miesiacach kompletie sie poddal i stwierdzil, zeby nie przedluzac z nim umowy, bo on sie nie nadaje. Ale nie ze sie nie nadaje do programowania, tylko nie rozumie jezyka 4GL, w ktorym pisze sie aplikacje na Progressie, bo w C++ to on by oczywiscie to zrobil.. Oczywiscie nie wytlumaczysz gosciowi, ze to nie kwestia narzedzi jakich sie uzywa, tylko poziomu komplikacji, ze komercyjne oprogramowanie, to nie programiki w stylu "wylicz pierwiastki z rownania kwadratowego".
Ludzie ciagle nie rozumieja, ze programista to nie ten co zna 2376346 jezykow programowania, tylko ten, ktory jest w stanie przelozyc pewne zagadnienia merytoryczne czy fizyczne na odpowiedni algorytm i zaaplikowac go formie programu, a konkretnego jezyka (jesli akurat go nie zna) sie douczy..
Juz pomija fakt, ze 85-90% ludzi idac na rozmowe kwalifikacyjna nie ma pojecia o profilu firmy, bo nawet nie przejrzeli strony www. A z tych co sa przepuszczani do drugiej rozmowy, do ktorej maja napisac po pare zdan na podstawie stronki.. nikt nie byl chetny przyjsc drugi raz.. trzeba bylo cos zrobic - normalnie skandal :?

Z ciekawostek, dla tych co doczytali do konca - kolo - bohater mojej opowiesci pracuje jako konsultant SQL w jakiejs firmie amerykanskiej :twisted:
_________________
nothin' to declare...
Back to top
View user's profile Send private message
Johnny_Bit
Apprentice
Apprentice


Joined: 30 Aug 2005
Posts: 229
Location: Poland

PostPosted: Tue Feb 06, 2007 8:49 am    Post subject: Reply with quote

Ech... programowanie...

Jak to miło że u nas na PŚk poziom tych zajęć jest ucinający. Początki były takie że ten, który nigdy nie programował ale ma zadatki na dobrego programistę (mój kumpel tak sobie poradził) to przejdzie i się nauczy, ale musi chcieć. Ten kto miał styczność z programowaniem a programować nie umie to bardzo szybko to wyjdzie (pozdrowienia dla połowy roku), ten kto miał styczność z programowaniem i umie programować i rozkminiać przejdzie rzutem na taśmie z dobrą albo nawet bardzo dobrą oceną (/me !)

Ale nie ma tak dobrze żeby nie mogło być lepiej. Na naszej katedrze jest tylko jedna pani magister (są panie magister inżynier, ale akurat ta jest tylko magister), problem z nią jest taki, że na katedrze informatyki jest a porządnej prezentacji w power poincie nie potrafi zrobić. Ba, ostatnio trzeba było się do niej zgłaszać osobiście z pytaniami z maila bo "zgubiła hasła"! Kto jest na tyle głupi żeby nie pamiętać swojego hasła? Ja sam mam całą masę haseł do różnych rzeczy (od kont mailowych, przez sklepy, po shelle) i wszystkie pamiętam mimo iż każdy jest inny. Kolejna ciekawostka na panią magister, wspomnieć jej że ktoś może nie mieć windowsa ("nie ma pan komputera?"), że ktoś woli Linuksa ("no, ale chyba samorozpakowujące się archiwum WinRARa zadziała..."), że ktoś woli żeby wykłady były publikowane jak cała katedra publikuje, w pdfie zrobionym LaTeXem ("ale w pdfie? czemu, power point chyba się otworzy na offisie", "ale ja nie umiem"), że ciemnoniebieskie tło i czarne napisy to złe połączenie, podobnie jak to że różowy kaleczy oczy i to że durne bajery są absolutnie zbędne, szczególnie durne dźwięki i jakieś animacje ("ale to takie ładne") to biedactwo panikuje.
Back to top
View user's profile Send private message
rzabcio
Guru
Guru


Joined: 07 Nov 2005
Posts: 419
Location: Poznań

PostPosted: Tue Feb 06, 2007 8:52 am    Post subject: Reply with quote

Strzał w dziesiątkę, tomborek. W "mojej" Firmie także bywało podobnie. Zajmujemy się głównie aplikacjami biznesowymi opartymi o J2EE. (Choć nie tylko - jeden z działów także zajmuje się wpomnianym 4GL.) A na rozmowy przychodzi kto? Absolwenci informatyki, dumni jak paw, bo skończyli kierunek i mają dyplom, podczas gdy na rozmowie kwalifikacyjnej wychodzi, że i owszem, sporo programował - w PHP i MySQLu. To takie nawiązanie do nieprzeglądania profilu firmy. Albo z drugiej strony - zna kilkanaście języków, ale cienko ze znajomością technologii, frameworków, czy chociażby pomysłów na wykorzystania znajomości znanych języków.
_________________
--------------------------------------
Jesus saves. Cthulhu eats. (:=
--------------------------------------
Back to top
View user's profile Send private message
Redhot
Apprentice
Apprentice


Joined: 16 Jul 2006
Posts: 196

PostPosted: Tue Feb 06, 2007 6:38 pm    Post subject: Reply with quote

Myślałem, że mnie coś trafi. Dzisiaj (o dziwo!) zaczęliśmy coś kminić w OOo Calcu.... Nikt nic nie czaił, w końcu dziewczyna poprosiła mnie, żebym jej pomógł, podszedłem do niej.... dostałem dwie pały za to, że wstałem ze swojego miejsca... 8O
A co najlepsze, żeby te oceny poprawić na każdej lekcji będę musiał robić pompki :o :o

Myślałem, że po dzisiejszej lekcji padne :D
Back to top
View user's profile Send private message
Poe
Bodhisattva
Bodhisattva


Joined: 03 Apr 2004
Posts: 2158
Location: Mysłowice/Lublin, Poland

PostPosted: Tue Feb 06, 2007 7:12 pm    Post subject: Reply with quote

przynajmniej będziesz się bardziej podobać tejże dziewczynie ;) popatrz na to od tej strony :]
a tak na poważnie... poronione...
_________________
Hardware:HP Pavilion DV6875SE[C2DT5550@1.83GHz_3GB-DDR2_320GB-SATA_GF8400GS]
http://poe.art.pl/ - fotografia artystyczna
http://poe.art.pl/blog - III Rzeczywistość Polska
RLU#342333
Back to top
View user's profile Send private message
timor
Guru
Guru


Joined: 25 May 2005
Posts: 517
Location: Poland, Krk

PostPosted: Tue Feb 06, 2007 7:32 pm    Post subject: Reply with quote

Poe wrote:
przynajmniej będziesz się bardziej podobać tejże dziewczynie ;) popatrz na to od tej strony :]
a tak na poważnie... poronione...
Poe, uruchomiłeś lawinę :]
Back to top
View user's profile Send private message
vutives
Guru
Guru


Joined: 25 Sep 2005
Posts: 348
Location: Poland

PostPosted: Wed Feb 07, 2007 2:08 pm    Post subject: Reply with quote

Nie ma to jak informatyka w szkolach... To, ze na poczatku ucza nas jak stworzyc folder, formatowanie tekstu, excel (oczywiscie wszytko w windows) to mozna jeszcze zrozumiec. Jeszcze dzis nie wszyscy maja komputery. Ale zeby walkowac to samo przez podstawowke, gimnazjum i liceum? U mnie to wyglšda tak: na kazdej informatyce gramy albo rozmawiamy. Dwa razy na semestr mamy za zadanie zrobic prezentacje w power point i to w gruncie rzeczy decyduje o ocenie koncowej. Zeby miec szostke trzeba sie "postarac". Ci co u mnie w klasie majš 6: jeden wrzuca zdjecia na galerie szkolna, ja jestem adminem forum (niezla fucha, nikt tam nie pisze :P) i czasem jakis dokument szkolny lub cos na strone napisze, a trzeci cos tam zrobi ze stronš i tez czasem cos przepisze. I celujacy gwarantowany (mi to nie przeszkadza, zawsze srednia wyzsza :D). Ale jednak moglibysmy sie czegos nauczyc. Prawda, w gimnazjum liznelismy cos html'a, ale to byly podstawy (linki, tabele, skalowanie obrazka itd.) takze pozadnej strony nie zrobisz. Przyznam sie bez bicia - ze mnie informatyk zaden, tyle tylko, ze przewyzszam wiedza w klasie innych tym, ze mam linuksa i umiem zrobic cos wiecej niz zainstalowac gg i pare gier. Inni oczywiscie: a po co? a na co? Przeciez moge miec windowsa. Co z tego, ze nielegalny, nie sprawdza. A pod linuksem to gry nie dzialaja... i takie inne duperele. Giertych zamiast myslec jakie ksiazki usunac ze szkol, moglby sie informatyka zajac bo to tragedia. U mnie w klasie proba zajecia sie basic'em zakonczyla sie fiaskiem. Oczywiscie szanowni koledzy wola pograc. A kolo informatyczne odbylo sie w tym roku szkolnym az DWA razy. Nie bylem na nim niestety, ale jak sie okazalo, za duzo nie stracilem. Omawiano co to php i roznice miedzy php i html. Tak sie zastanawiam, jesli tak wygladaja lekcje w kazdej szkole (jak narazie w podstawowce i gimnazjum spotyka mnie to samo) to po co nam taki przedmiot? Nawet profilach informatycznych nie nauczysz sie wiecej niz jakbys sie tym interesowal i byl samoukiem z internetu :).

P.S. Sorry za brak ogonkow, ale jestem zmuszony pisac z windowsa... :roll:
_________________
Paczka przyjaciół, stary rzęch i cel - Gibraltar. Zapraszam na blog podróżniczy!
Learn how to ride a skateboard.
Back to top
View user's profile Send private message
Display posts from previous:   
Reply to topic    Gentoo Forums Forum Index Polskie forum (Polish) Polish OTW All times are GMT
Goto page 1, 2, 3  Next
Page 1 of 3

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum